Tsvey – O
Jarek Szczęsny:

Trzy razy „bez”.

SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.



Printempo – Dismantled Vision

Detal jest najważniejszy.

Pochodzący z Leszna producent skryty za nazwą Printempo wydał swój nowy materiał w wytwórni WeGrowWax (współtwórcą jest Tomasz Ochman), która specjalizuje się w organicznej elektronice. Bardziej pasować Polak tam nie mógł. Jego muzyka to swobodne downtempo, które nie ma stanowić wielkiego wyzwania dla słuchacza, ale ma być na tyle zawiłe i dobrze podane, aby dało się w nie wciągnąć. Nie inaczej jest na „Dismantled Vision”. Tu rządzą detale, a konkretnie ich bogactwo. Pritntempo nie tylko celnie je dobiera, ale również robi z nich dobry użytek. Są powkładane w różnych, niespodziewanych miejscach na płycie. Ich główną cechą jest wypychanie utworów z utartych kolein.

W „Round Square” znajdziemy ich całkiem sporo. To jeden z najlepszych kawałków z płyty. Zasadniczo perkusyjny, ale oprawiony poplątane ozdobniki. Warto też wsłuchać się w stylową rytmikę „Intersubjective Investigation”, trochę surową, a jednocześnie dość ciepłą. „Dismantled Vision” to dwanaście instrumentalnych kawałków, z których każdy ma w sobie sporo czaru. Zdarzają się wycieczki w stronę parkietu („Moderate Bang”), jak również chwile wolniejsze („Black Carpet”). Najbardziej urzekający jest sam początek złożony z dwóch elementów. Pierwszy „Dripping” zawiera łamańca rytmicznego mocno osadzonego w trip hopowym podkładzie. Drugi reprezentuje ograniczenie środków. Jest lekki, zwiewny,  a nawet zabawny. Zdecydowanie warto posłuchać.

WeGrowWax | 2018

FB
Bandcamp

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze