SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Driftmachine – Shunter

W sercu elektrowni.

Kiedy Andreas Gerth i Florian Zimmer zakładali pięć lat temu duet Driftmachine, mieli za sobą występy w wielu składach, eksperymentujących z otwartymi formami muzycznymi. Czy był to punk-jazz tworzony z Tedem Miltonem, czy post-rock z Tied & Tickled Tro lub ISO68, w każdym z tych projektów kładziono wyjątkowo mocny nacisk na improwizację. Takie podejście obaj berlińscy instrumentaliści przenieśli na teren dubu i ambientu, czego efektem okazał się ich pomysłowy debiut „Nocturnes”. Obu artystom tak dobrze się współpracowało, że na kolejnej płycie poszli jeszcze dalej. W efekcie „Colliding Contours” zaskoczył odświeżającym spojrzeniem na industrial i kosmische musik.

Trzeci album Driftmachine pozostaje w kręgu tych motywów brzmieniowych, uzupełniając je znów o nowe wątki. Pierwszą stronę krążka wypełnia czteroczęściowa suita „Shift”, której punktem wyjścia są nagrania terenowe – przemysłowe stuki, szumy i zgrzyty, będące bazą do stworzenia zawiesistej wersji dubu i ambientu, wypełnionych fabrycznymi odgłosami. Otwierający drugą część kolekcji „Blind Signal Box” ma bardziej kliniczny ton – i w takim stylu utrzymane jest też „Congé”, gdzie pojawia się więcej wpływów minimalowego glitchu spod znaku Raster Noton. Umieszczony na finał „The Plans Were Never Accomplished” to suma wszystkich elementów składowych muzyki z albumu: ukłon w stronę kosmische musik i jej „ojca” – Conrada Schnitzlera.

Kiedy w zeszłym roku Driftmachine podczas Atonal Festivalu grali na syntezatorach modularnych w dawnym pomieszczeniu kontrolnym elektrowni, mieszczącym się w obecnej Kraftwerk Halle, wolno wijące się strumienie elektronicznych dźwięków w naturalny sposób uzupełniały odgłosy otoczenia. Być może właśnie ten występ był dla duetu inspiracją do stworzenia materiału na „Shunter”. Siedem kompozycji z płyty jest bowiem wyraźnie natchnionych industrialnymi preperacjami. Choć Gerth i Zimmer posługują się field recordingiem w bardzo powściągliwy sposób, odgłosy maszyn są tutaj jednak bardzo ważne, tworzą bowiem wraz z elektroniką spójny pejzaż dźwiękowy.

Umor Rex 2018

www.umor-rex.org

www.facebook.com/UmorRex

www.facebook.com/TherealDriftmachine

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze