Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.



Rings Around Saturn – Rings Around Saturn

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Korzenie sceny elektronicznej w Australii sięgają końca lat 70. To właśnie wtedy na fali post-punkowej rewolty powstały tam zespoły SPK i Severed Heads, które w następnej dekadzie pokazały jak można z prawdziwą finezją tworzyć taneczny industrial. O kontynuatorach dokonań tamtych pionierów tworzących obecnie na Antypodach wiemy stosunkowo niewiele. Z tym większą ciekawością nadstawiamy uszu, kiedy jakaś europejska wytwórnia promuje młody talent z Australii. Tym razem dzieje się tak w przypadku londyńskiej wytwórni Brokntoys, która wydaje właśnie swój pierwszy album, a jego autorem jest producent z Antypodów – Rory McPike.

Najwcześniejszych nagrań publikowanych przez tegoż artystę należy się doszukiwać w połowie minionej dekady. Wtedy to przeżył on prawdziwą erupcję swych twórczych możliwości, obdzielając swymi muzycznymi pomysłami co najmniej kilka projektów. McPike nie ograniczał się przy tym do jednej stylistyki – z równą pasją tworzył techno, jak również electro, jungle czy ambient. Spośród wszystkich jego pseudonimów najbardziej zasłużonym wydaje się być Rings Of Saturn. Pierwsze jego płyty pojawiły się w 2015 roku – i do dzisiaj na dyskografię tego projektu składają się dwie kasety i pięć winylowych dwunastocalówek. Teraz nadszedł czas na debiutancki album.

Specjalnością McPike’a jest stylowe electro – i dostajemy tu kilka nagrań w tym stylu. „Apocalypse Lyte” i „Perfect Crime” lokują się w detroitowej formule gatunku, łącząc zgrabnie szeleszczące bity z nerwowymi akordami i pulsującymi basami w stylu Dopplereffekt. „Pulp Tech” w efektowny sposób przywołuje brzmienia z lat 80., uderzając post-punkowym basem, a „Online Spectre” wpisuj się w dubstepowy wzorzec, podrasowany jednak na bajkowy IDM. Nie brak tu także techno – to przede wszystkim jego szorstka wersja rodem z Motor City, w której jest miejsce na oniryczne syntezatory i dubowe efekty („Even Strike” czy „Uncanny Soul”), ale też bardziej europejska odmiana (minimal w „World Interior” czy breaki w „Automatic Memory”).

Rory McPike jest dzieckiem swej epoki: jako muzyczny erudyta z wielką łatwością porusza się po klasyce electro i techno, czerpiąc z różnych wzorów. Mając bogatą schedę obu gatunku w zasięgu komputerowej myszki, łączy brzmienia, które kiedyś nie mogły się spotkać, bo powstały w różnych okresach czasu. Całe szczęście australijski producent nie ogranicza się jedynie do stylistycznej ekwilibrystyki. Jedenaście nagrań z płyty wskazuje, że ich twórca ma także lekką rękę do komponowania dobrych melodii, posiadł umiejętność tworzenia sugestywnego klimatu i biegle włada „językiem” syntezatorów. Jeśli tak brzmi współczesna elektronika z Australii – jesteśmy na tak.

Brokntoys 2018

www.facebook.com/Brokntoys

www.facebook.com/RDJM0

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze