DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



MDD – Reverse The Contrast

Ekstremalna wizja techno.

Jednym z najbardziej kreatywnych projektów z kręgu industrialnego techno jest bez wątpienia kanadyjski duet Orphx. Działając od prawie ćwierć wieku, wywarł ogromny wpływ na przenikanie się eksperymentalnej i klubowej sceny w ostatnich latach. Jego twórczość nie mogła nie mieć wpływu również na lokalne środowisko. I rzeczywiście: ostatnimi laty w kanadyjskim undergroundzie pojawili się młodzi didżeje i producenci, w muzyce których słychać było echa dokonań Richarda Oddie i Christiny Sealey. Przykładem tego twórczość projektu MDD.

Pod szyldem tym ukrywa się dwóch artystów z Toronto. Pierwszy z nich znany jest pod pseudonimem Dolgener – i nagrywa mocne i mroczne techno już od końca minionej dekady. W podobnym czasie zadebiutował jego kolega – Fahad Ahmad znany jako Measure Divide. On zaczynał od minimalu, ale na początku obecnego dziesięciolecia powoli zwrócił się w stronę twardego techno. Nic więc dziwnego, że w końcu obaj panowie skrzyżowali swoje ścieżki. Efektem tego okazał się duet MDD, który do tej pory zrealizował dwie EP-ki. Teraz prezentuje swój pierwszy album – „Reverse The Contrast”.

Jedenaście znajdujących się na nim utworów uderza wyjątkowo mocną energią. MDD grają industrialne techno – i sięgają po marszowe bity i warczące basy, którym towarzyszą toksyczne strumienie skwierczącego noise’u („Grind”), przemysłowe zgrzyty („Transition Pull”) i plemienne perkusjonalia („Breath”). Często rytmika nabiera bardziej nerwowego metrum – i wtedy w głośnikach eksplodują tektoniczne breaki, nurzające się w fabrycznych zgrzytach („Crushed”) i EBM-owych arpeggiach („Second Injection”). Co ciekawe: Kanadyjczycy nie rezygnują z wokali, ozdabiając ich przetworzonymi wersjami większość z nagrań („Submission”).

Trzeba przyznać, że producenci stojący za MDD potrafią splatać z ekstremalnych brzmień bardzo ekspresyjną muzykę. To post-punkowe zamiłowanie do wszelkiego rodzaju przesterów i deformacji nie przesłania im najważniejszych elementów techno – rytmu i klimatu. W większości utworów udaje się Kanadyjczykom utrzymać wszystkie elementy tej układanki w ryzach. Dopiero pod koniec pojawiają się nieco przeszarżowane nagrania – jak groteskowy „Dives”. Generalnie płyta powinna się więc spodobać miłośnikom najbardziej radykalnej wersji techno. W końcu wydała ją specjalizująca się w tego typu graniu niemiecka wytwórnia Hands.

Hands 2019

www.handsproductions.com

www.facebook.com/hands.official

www.facebook.com/mdd.noise

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze