NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



Tape Loop Orchestra – Interiors One

Puste pokoje.

Dokładnie dziesięć lat temu Andrew Hargreaves wydał „1953 Culture Festival” – debiutancki album pod szyldem Tape Loop Orchestra. W ciągu dekady dyskografia tego jednoosobowego projektu rozrosła się do blisko 25 płyt (ubiegłoroczną „Return To The Light” wyróżniłem w autorskim podsumowaniu 2018). Najnowsze dzieło brytyjskiego producenta nosi tytuł „Interiors One” i jest pierwszym z serii trzech wydawnictw zaplanowanych na rok obecny.

Widmowa muzyka Hargreavesa to minimalistyczny ambient rozpisany na strzępy orkiestrowych aranżacji i odrealnione wokalizy. Brytyjczyk preferuje dłuższe formy – jego utwory trwają zazwyczaj od kwadransa do 30-40 minut i brzmią jak dźwięki zapisane na sondach wysłanych w odległe rejony wszechświata lub do nawiedzonego domu. W rzeczywistości jest to wyprawa do niezbadanych obszarów przestrzeni wewnętrznej, do których nie dotrze żadna sonda.

Przy okazji „Return To The Light” pisałem, że odsłuchowi tej muzyki towarzyszy wrażenie obcowania z niewidzialnym bytem, który znajduje się w tym samym pomieszczeniu. Nie było to chyba dalekie od prawdy, skoro Hargreaves nagrał koncept-album niejako na ten temat: „Interiors One” to „ścieżka dźwiękowa do pokojów pozbawionych lokatorów”. Czy Hargreaves oglądał „Le ravissement de Frank N. Stein” Georgesa Schwizgebela? Czy czytał „Przygody Nikogo” Mikołaja Tkacza?

Pomysł został poszerzony o kolekcję fotografii dołączonych do albumu będącego medytacją nad efemeryczną energią pomieszczeń, które zajmujemy nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Zawartość „Interiors One” to tylko dwie piętnastominutowe kompozycje – niespieszne, wyciszone, refleksyjne, oparte na partiach fortepianu i strzępach instrumentów smyczkowych zatopionych w szumiących dronach. Śnięta orkiestra taśmowych pętli odgrywająca blednące powidoki snu.

Tape Loop Orchestra | 2019

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze