Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.



Various Artists – 10 Years of Monkeytown

Spojrzenie wstecz.

To już dziesięć lat, od kiedy Sebastian Szary i Gernot Bronsert postanowili opuścić wytwórnię BPitch Control, dla której nagrywali jako Modeselektor. Cel był konkretny: powołanie do życia własnej firmy, która publikowałaby muzykę ich projektu. Tak też się stało – i w 2009 roku uruchomili działalność Monkeytown, która w ciągu następnych kilku lat wyrosła na jedną z ważniejszych tłoczni na berlińskim krajobrazie fonograficznym.

Szybko okazało się bowiem, że Szary i Bronsert mają większe ambicje. W katalogu ich wytwórni z miesiąca na miesiąc przybywało płyt nagranych przez innych wykonawców. Mało tego: niemal od razu Monkeytown dorobiła się firmy-siostry – 50Weapons, której dyskografia również powiększała się w niezwykłym tempie. Obie firmy penetrowały różne obszary nowej elektroniki, ale bez wątpienia najważniejszym wątkiem w ich katalogach była bass music.

Nie inaczej jest na kompilacji wydanej z okazji dekady działalności Monkeytown. To przede wszystkim nagrania znajdujące się na początku zestawu: „TLA” Dark Sky i „Squares” Robot Kocha z udziałem Radarbirda, ale również umieszczone pod koniec krążka „Extra” Siriusmo i „Ztlghtz” Anstama. Kompozycje te przypominają o najlepszych czasach dla tego rodzaju brzmień: uderzają zbasowanymi breakami i wypasionymi basami, niosącymi melodyjne partie klawiszy i 8-bitowe efekty.

Nie brak tu również flirtującego z połamanymi rytmami techno. To choćby osadzony na rwanym pulsie „Dirt Box” Redshape’a, odwołujący się do UK hard core’a „Rigger” Sheda i wymodelowany na noise’ową modłę „Duz It” Fjaaka. Szary i Bronsert zostawiają sobie bardziej przestrzenną i transową odmianę techno, serwując jako Modeslektor hipnotyczny utwór „My Friend The 201”.

Bardziej eksperymentalną stronę Monkeytown odsłaniają tu inne nagrania. To przede wszystkim niezawodni Mouse On Mars z IDM-owym mutantem zatytułowanym znacząco „Krautzig”, ale też sięgający po syntezatorowe modulalacje Alex Banks z „Ignition Sequence” i zaskakujący bogactwem dźwięków Gajek w „Large Scale/Small Scale”). Wisienką na tym torcie jest łobuzerski hip-hop – „Rattle Snake” duetu Otto Von Schirach i Catnapp.

Takie a nie inne brzmienia dominujące na „10 Years of Monkeytown” sprawiają, ze kompilacja ma bardziej charakter podsumowania tego, co działo się w wytwórni Modeslektora w ciągu minionej dekady, niż jakiejkolwiek próby spojrzenia w przyszłość. Owszem: dwanaście nagrań składających się na składankę tworzy kolorową całość. Nie ma tu jednak żadnych sygnałów tego, co Szary i Bronsert chcieliby publikować w najbliższych miesiącach. No – chyba że pozostaną przy dotychczasowej linii programowej firmy.

Monkeytown 2019

www.monkeytownrecords.com

www.facebook.com/MonkeytownBerlin

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze