Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



Lost Few – Between The Silence

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Niewiele wiemy o Lost Few: za nazwą tą kryje się David Thomson z Melbourne w Australii. Jego dotychczasowa aktywność ma dwutorowy charakter. Z jednej strony wyznaczają ją muzyczne produkcje. Dyskografię projektu tworzą zaledwie dwa wydawnictwa: „Winter’s Voice” z 2013 i „Deadbeat Method” (split z Necking) z 2016 roku. Z drugiej strony to audiowizualne instalacje, prezentowane w przestrzeniach galeryjnych lub podczas muzycznych wydarzeń, jak podczas 25-lecia Tresora. Syntezą tych doświadczeń ma być debiutancki album Lost Few, który zyska swą wizualną stronę w koncertowej wersji. A jaką zawiera muzykę?

„Blessed Are The Tears” otwiera płytę warczącym dronem, który uzupełniają fabryczne hałasy i zawodzące przestery. Kontrapunktem dla tej mrocznej muzyki okazuje się być mistyczna wokaliza Jenny Thomson, nadająca kompozycji sakralny ton. Słychać ją również w „Indecison”, gdzie zostaje wpisana w plemienne bębny i rytmiczne zgrzyty. „Bound Many Eyes” ma bardziej ambientowy charakter, koncentrując się na onirycznej partii syntezatorów, oplecionej trzeszczącymi glitchami. Echa klasycznej kosmische musik rozbrzmiewają w „Expectations Are The Devil”, gdzie na pierwszym planie lokuje się rozwibrowane arpeggio.

W „Many An Idle Stone” po raz pierwszy uderza bit – wyciszony i minimalowy, ale nadający przemysłowym efektom i dronowym wyziewom hipnotyczny puls. Połamane rytmy stanowią podstawę „Meek”, gdzie oplecione zostają industrialnymi pogłosami i kosmicznymi świstami. Podobnie dzieje się w „Quietly We Wish For Science”, choć tutaj w roli głównej pojawiają się świdrujące klawisze. „Tears Adorn Him” to masywny dub, miażdżący ciężarem swego bitu i basu, które uzupełniają tęskne zawodzenia syntezatorów. Płytę kończy piłujący noise – „TMMFHTWNBIV”.

Muzyka z „Between The Silence” z powodzeniem może istnieć autonomicznie: to mroczna i głęboka elektronika, w której niczym w zwierciadle odbijają się echa takich gatunków, jak techno, ambient, minimal, industrial, kosmische musik czy noise. Australijski producent zgrabnie splata wszystkie te wpływy w spójną całość, która może nie jest jakoś nadzwyczaj oryginalna, ale generalnie robi dobre wrażenie. Oczywiście tego typu muzyka najlepiej wypadnie w jakiejś poprzemysłowej przestrzeni – i zapewne David Thomson liczy na zaproszenia ze strony znanych festiwali, by móc objawić w takiej właśnie scenerii swój debiutancki materiał.

Southern Lights 2019

www.facebook.com/southernlightsrec

www.lostfew.com

www.facebook.com/lostfew

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze