Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata. Sądząc po pseudonimie, mogłoby wydawać się, że Sleep D to jakiś raper – tymczasem nic z tego. Tak mylącą nazwę przybrał duet dwóch producentów z klubowego undergroundu w Melbourne. Maryos Syawish i Corey Kikos poznali się […]

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.

Conforce – Dawn Chorus
Paweł Gzyl:

Mistrzowski popis holenderskiego producenta.



Sleep D – Rebel Force

Muzyczny zapach minionego lata.

Sądząc po pseudonimie, mogłoby wydawać się, że Sleep D to jakiś raper – tymczasem nic z tego. Tak mylącą nazwę przybrał duet dwóch producentów z klubowego undergroundu w Melbourne. Maryos Syawish i Corey Kikos poznali się już w szkole i choć pierwszy ma irackie korzenie, a drugi malezyjskie, przypadli sobie do gustu, bo obaj byli ciekawi elektronicznych dźwięków.

Zadebiutowali w 2012 roku – i wkrótce potem uruchomili własną wytwórnię Butter Session, która w ciągu kolejnych miesięcy stała się jednym z filarów klubowej sceny Melbourne. To jej nakładem ukazała się większość EP-ek duetu, a dziś ma on ich na swym koncie aż kilkanaście. Debiutancki album Sleep D ukazuje się jednak nakładem innej tłoczni – Incienso – należącej do Anthony’ego Naplesa.

Płytę rozpoczyna „Red Rock”: głębokie techno pomysłowo opatrzone melodyjnymi akordami o trance’owym rodowodzie. W „Central” uderza mechaniczny rytm electro, wnosząc ze sobą acidowe modulacje. „Danza Mart” ma chyba najbardziej bogatą aranżację na płycie. Zaczyna się jak masywne dub-techno, by potem niespodzianie zamienić się w kosmiczne electro. Podobnie wypada „Twin Turbo” – choć tym razem pulsujący bas nadaje muzyce funkowy groove. „Jazz” to z kolei zaskakująca wizja ambientu z samplami saksofonu w roli głównej.

„Fade Away” skręca w stronę dub-house’u, nurzając łagodnie plumkające akordy w przestrzennym tle. Jamajski puls nie ustaje w „Reggatronie”, choć tym razem bliżej muzyce duetu do wypełnionego studyjnymi efektami dubstepu. „Special Sector” lokuje się w formule electro ozdobionego psychodelicznymi klawiszami. „Morning Sequence” z udziałem Kuniyukiego wiedzie chmurny pochód basu, mimo że to tropikalny dub-house. Całość wieńczy ukłon w stronę muzyki klubowej z Nowego Jorku lat 90. – „Pearlescent Skyline”.

Pozornie mogłoby się wydawać, że nie dostajemy na „Rebel Force” nic nowego. Tymczasem okazuje się, że pod palcami Syawisha i Kikosa zarówno techno i house, jak i electro nabierają świeżego brzmienia. Decyduje o tym pomysłowa obróbka dźwięku, nadająca poszczególnym utworom głęboki oddech. To drobne i pozornie nieznaczące efekty i wstawki, dzięki którym muzyka Sleep D nabiera psychodelicznych kolorów. Mamy środek jesieni – a muzyka Australijczyków wnosi słodki zapach minionego lata.

Incienso 2019

www.incienso.nyc

www.facebook.com/SleepD

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze