Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Wajatta – Don’t Let Get You Down

Taneczno-wokalna petarda.

Dwa lata temu na rynku fonograficznym pojawił się debiutancki album duetu Wajatta. „Casual High Technology” był dziełem dwóch artystów wywodzących się z zupełnie odmiennych środowisk. Z jeden strony mieliśmy Johna Tejadę – uznanego twórcę techno i house’u, który jest aktywny na klubowej scenie od 1994 roku, nagrywając dla tak znanych wytwórni, jak Kompakt, Plug Research czy jego własna Palette. A z drugiej – Reggiego Wattsa, cenionego przede wszystkim w USA komika, wokalistę i beatboxera. Obaj panowie poznali się pod koniec 2016 roku – i szybko okazało się, że łączy ich nie tylko miłość do filmów science-fiction z lat 80., ale też do techno, house’u i hip-hopu.

„Causal High Technology” w pomysłowy sposób łączyło ciepłą i taneczną elektronikę z wokalnymi akrobacjami w formule przystępnych nagrań, które potem zgrabnie udało się przełożyć na występy Wajatty. Tejada i Watts tak sobie bowiem przypadli do gustu, że nie skończyło się na studyjnej kooperacji. Obaj panowie wyruszyli w koncerty po Ameryce i ich koncerty, skoncentrowane na wokalnych i syntezatorowych improwizacjach podbiły tamtejszą publiczność klubową. Obaj artyści nie chcieli, aby zdobyte w ten sposób doświadczenia poszły na marne. Dlatego nagrali drugi album, który umieścił w swym katalogu Brainfeeder, prowadzony przez The Flying Lotusa.

Krążek startuje od razu z wysokiego pułapu: „Renegades” to energetyczny house z afrykańskim śpiewem Wattsa i tribalową rytmiką Tejady. „Little Man” zabiera nas w dźwiękową podróż do początków lat 80., zaskakując oldskulowym electro w stylu Mantronixa. Potem wraca house – ale „Don’t Let Get You Down” jest mocno podrasowany na funkową modłę, zarówno pulsującym pochodem basu, jak i zmysłowym falsetem Wattsa. W „Realize” dostajemy przyjemnie bujające downtempo, ale jest to chyba najmniej pomysłowy utwór w zestawie.

„Tonight” i „138” dają mistrzowski popis Tejady w tworzeniu energetycznego house’u – w obu nagraniach mamy oszczędne aranżacje, które jednak wnoszą nie tylko taneczny wigor, ale i zaskakujące melodie. Watts dopasowuje swój wokal do tanecznej dynamiki, serwując soulowe popisy w obu kompozycjach. Nieco spokojniej robi się w „January”, bo tym razem duet sięga po oldskulowy electro-funk o klaskanym rytmie. A potem znów dwie petardy – „Marmite” i „Another Sun”, w których klubowa energia uderza wręcz z mocą techno. Na koniec „All I Need Is You” – euforyczny deep house w stylu Floorplan z falsetem Wattsa w roli głównej.

Nowy album Johna Tejady i Reggiego Wattsa to zdecydowanie bardziej spójna propozycja niż „Casual High Technology”. W znajdujących się na krążku jedenastu kompozycjach słychać wyraźnie, że obaj artyści świetnie się ze sobą zgrali podczas koncertów. Zresztą ostatnie nagranie na płycie pochodzi właśnie z występu Wajatty – i trzeba przyznać, że jest to naprawdę porywający fragment. To dobrze, że „Don’t Let Get You Down” ukazuje się nakładem Brainfeedera. Dzięki temu nowy album duetu dociera we wszystkich formatach do Europy – i być może sprawi, że duet wystąpi również na Starym Kontynencie.

Brainfeeder 2020

www.brainfeedersite.com

www.facebook.com/brainfeederrecords 

www.wajatta.bandcamp.com

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze