Wpisz i kliknij enter

Arkadiusz Salwowski – Distance

Cichy pokój.

To już trzecie wydawnictwo od Loży. Jakże szybko rośnie katalog tego wydawcy. Ale sens nie w sportowym wyniku, a jakości wydawnictw. Słuchając najnowszego mam nieodparte wrażenie wzrostu jakości artystycznej. Autorem płyty „Distance” jest Arkadiusz Salwowski obecny na scenie muzyki ilustracyjnej od ponad dziesięciu lat. Ten album powinien pomóc mu zaskarbić sympatię szerszego grona słuchaczy, którzy lubią zanurzać się ambiencie. Na uwagę zwraca jeszcze fakt, że patronem płyty jest poeta T.S. Eliot.

Fragmenty „Pieśni miłosnej J. Alfreda Prufrocka” poety możemy usłyszeć na albumie, ale i część tytułów zaczerpnięta została z jego twórczości. Tytuł płyty jest sugestywny. Możemy go odczytać jako komunikat kierowany do nas w czasie pandemii albo jako oddalenie się od wyolbrzymionych spraw. Płyta powstawała w czasach społecznej izolacji, co rzutuje na jej charakter i zawartość. Jednak jest na tyle refleksyjnym dziełem, że umyka kategorii muzyki doraźnej.

Salwowski posiada umiejętność budowania plastycznych tworów. „Mute Forest” na przykład mógłby roztapiać się powoli w jednym dźwięku, ale muzyk postanowił dorzucić garść wyraźnie wyodrębniających się dźwięków, co zwiększa poziom zadowolenia ze słuchania. Jeśli dobrze odczytuję myśl twórcy, to chciałby on dać nam sposobność na zastanowienie się nad kierunkiem własnych działań. Stąd wysmakowane otwarcie w powolnym „When the Evening is Spread” i trapiony wątpliwościami „The Yellow Smoke”.

Łapię się na tym, że mniej zastanawiam się nad warstwą muzyczną, a więcej nad sobą. Poczucie szczelnej izolacji, wywołane przez utwory „Isolation” oraz „The Endless Road”, z pewnością sprzyja takiemu stanowi. Najlepsze momenty płyta osiąga wówczas kiedy pojedyncze dźwięki oddzielają się od reszty wbijając się w uszy. Najdoskonalszą rzeczą na płycie jest „Quiet Room”. Wszystkiego jest tak w sam raz: i doniosłości, i ciszy. Bardzo wprawne ręce musiały dobierać tu składniki. Plus zjawiskowa melodia. Cokolwiek autor miał na myśli, dobrze by było żeby istniało naprawdę. Taki cichy pokój na chwilę spokoju lub ucieczki. Do tego też posłużyć może „Distance”.

Loża | 2021
Bandcamp
FB
FB Loża







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy