Wpisz i kliknij enter

Nene H – Ali

Techno zamienione w requiem.

Beste Ayidin urodziła się w Stambule, ale wychowała w zachodniej części Turcji – w mieście Izmir. Przez znajdujący się w nim port, ma ono bardziej liberalny charakter. Być może dlatego, kiedy Ayidin miała dziesięć lat, rodzice pozwolili jej rozpocząć naukę gry na fortepianie. Nie byli tym zachwyceni, ale widząc pasję córki, zapisali ją do szkoły muzycznej. Na efekty nie trzeba było długo czekać: mając trzynaście lat, dziewczynka została przyjęta do konserwatorium.

Wszystko wskazywało, że Ayidin ma wielki talent pianistyczny. Nic więc dziwnego, że w przyjechała z Turcji do Niemiec, gdzie zaczęła studiować grę na fortepianie w Stuttgarcie. Tam trafiła na imprezę techno – i to sprawiło, że jej sposób postrzegania muzyki zmienił się radykalnie. Zmęczona szlifowaniem wykonań kompozycji klasycznych geniuszy, zapragnęła sama tworzyć własne dźwięki. W 2015 roku zjawiła się w Berlinie i skierowała swoje pierwsze kroki do Berghain. Choć nie znała nikogo w stolicy Niemiec, postanowiła zainteresować kluby swoją muzyką.

Już pierwsze występy pod pseudonimem Nene H w 2015 roku zwróciły na nią uwagę fanów najcięższych odmian techno. Ayidin grała na żywo na syntezatorach analogowych, wplatając w swe nagrania fragmenty tybetańskich śpiewów religijnych czy dźwięki tureckich instrumentów ludowych. Takie granie spodobało się szefom festiwalu Berlin Atonal – i turecka producentka zagrała podczas dwóch jego kolejnych edycji – w 2017 i 2019 roku. Występy przyjęto owacyjnie, podobnie jak jej performans podczas ubiegłorocznego CTM.

W międzyczasie Ayidin zaczęła publikować swoją muzykę. Do tej pory dostaliśmy jej trzy EP-ki, wydane przez takie wytwórnie, jak Intrepid Skin, Moral Standards i Possession. To tłocznie specjalizujące się w mrocznym i ciężkim techno – tak też brzmiały nagrania Turczynki. Upodobanie do bezlitosnego łojenia sprawiło, że została ona rezydentką modnego cyklu imprez w Kopenhadze – Endurance. Ale dwa lata temu niespodziewanie zmarł ojciec artystki – i właśnie to dramatyczne przeżycie stało się zaczynem jej debiutanckiego albumu.

Płytę otwiera utwór „Letzes Pech” – powoli płynący dron, splatający spogłosowaną wokalizę i rozwibrowane klawisze. „Lament” jest skoncentrowany na samplach z tureckiej muzyki ludowej, które podszywają jednak mocarne breaki i niepokojąca elektronika. Jeszcze bardziej niekonwencjonalną konstrukcję ma „We Wait”. Punktem wyjścia są tu mroczne akordy rodem z twórczości DAF, a towarzyszą im marszowe bity i klawesynowe arpeggio w stylu kosmische musik. W „Rau” i „Reue” rozbrzmiewa niezwykła melodeklamacja, w pierwszym przypadku uzupełniona o EBM-owe brzmienia, a w drugim – o ambientowe.

„Gebet” otwiera kobiecy chór – zapewne wysamplowany z jakiejś płyty z turecką muzyką ludową. Ostatecznie utwór zamienia się jednak w regularne techno o klubowym pulsie. To samo dzieje się w „The Hustle”. Tutaj uderza twardy i nieustępliwy bit, uzupełniony tribalowymi perkusjonaliami i minimalistyczną elektroniką rodem z wczesnych płyt Sähkö. Na finał dostajemy „How We Say Goodbye” – elegijną kompozycję o ambientowym tonie, w której modlitewne melodeklamacje łączą się z majestatycznym rytmem i onirycznymi syntezatorami.

„Ali” to rozpamiętywanie rozstania Beste Ayidin z ojcem. Turecka producentka nosiła w sobie ból po jego stracie przez ponad dwa lata, zanim zdecydowała się zamienić go na dźwięki. Bała się osunięcia w banał – stąd też płytę wypełnia tak niezwykle rozplanowana muzyka. Słychać w niej echa doświadczeń artystki z najcięższymi odmianami techno. Turczynka potrafi jednak wykorzystać poszczególne elementy tego gatunku do stworzenia zupełnie innych brzmień: medytacyjnych i intymnych. Krótki to zestaw, ale imponujący swą pomysłowością i nieoczywistością.

Incienso 2021

www.incienso.nyc

www.facebook.com/nenehandelt







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł
4 miesięcy temu

Proszę Panie Pawle, opisać Ima Teva.

„v kruhu”.

Panu się wszystko skończyło na przełomie transformacji nastrojowej.

Jest taki duet, o którym jednak nie wspomnę.
Pozdrawiam.

Polecamy