Wpisz i kliknij enter

Batu – Opal

W królestwie basu.

Kiedy ten młody producent z Bristolu wkraczał na klubową scenę na początku minionej dekady, dubstep właśnie zaczynał być uznawany za coś obciachowego. Najważniejsi twórcy gatunku wycofywali się więc ze swych dotychczasowych pozycji, dosyć chaotycznie sięgając po bardziej ponadczasowe gatunki, jak techno czy house. Tak rodziła się bass music, która była swego rodzaju krzyżówką wszystkich tych estetyk, mocno jednak zanurzoną w brytyjskiej subkulturze sound systemów.

Nic więc dziwnego, że choć Omar McCutcheon od pierwszego swego wydawnictwa pod pseudonimem Batu w 2013 roku, próbował stworzyć własną wersję muzyki klubowej, siłą rzeczy oscylował wokół dubstepu. Z biegiem lat jego nagrania zbliżyły się co prawda do techno, zawsze jednak słychać w nich było wpływ takich artystów, jak Scuba, 2562 czy Sigha. Jeszcze wyraźniejsze jest to z dzisiejszej perspektywy, którą tworzy obszerna dyskografia bristolskiego artysty.

Spośród kilkunastu składających się nań winylowych dwunastocalówek, większość opublikowała jego własna wytwórnia Timedance. McCutcheon wydaje jej nakładem nie tylko swoje produkcje, ale również zaprzyjaźnionych artystów, takich jak Ploy, Lurka, Laksa i Metrist. Sam z kolei lubi obdarzyć swą muzyką inne tłocznie, dzięki czemu zagościł w katalogach XL, Hessle Audio czy Fringe White. Teraz ukazuje się jego debiutancki album – ale wydaje go jego własna firma.

O ile singlowe wydawnictwa Batu uderzają mocną klubową energią, tak „Opal” lokuje się w formule bardziej abstrakcyjnej elektroniki. Dominuje tutaj przestrzenny IDM, który bristolski producent mocno jednak podkręca na basową modłę, sięgając raz za razem po brzmienia z dubstepowego arsenału dźwięków („Convergence”). Podobnie też wypada w wykonaniu Batu electro, nurzające sprężyste breaki w świetlistej elektronice i rozedrganych efektach („Squall”).

Jeszcze bardziej oryginalny charakter mają ambientowe kompozycje McCutcheona. Pod względem brzmieniowym to właściwie grime – z tym że typowe dla tej estetyki chwyty zostają pozbawione wokalnej ekspresji i tanecznego bitu, tworząc abstrakcyjny gąszcz kojących i uspokajających dźwięków („Eolith” czy „Always There”). Wisienką na tym torcie jest eteryczne R&B – wypełniona przetworzoną wokalizą ballada zatytułowana „Solace”.

„Opal” nie jest jakimś długim zestawem – to niespełna trzy kwadranse muzyki. Ale właśnie taki format idealnie pasuje do nagrań Batu. Utwory zarejestrowane przez bristolskiego producenta są zwiewne i ulotne, przypominając dawne dokonania takich artystów, jak Mumdance i Logos. Słychać w nich również echa mistrzów IDM-u w rodzaju Autechre. Bristol to jednak przede wszystkim muzyka basowa – i za jaką by się twórca „Opal” estetykę nie wziął, to zawsze słychać w jego produkcjach ten nisko zawieszony puls.

Timedance 2022

www.timedancemusic.com

www.facebook.com/timedancemusic

www.facebook.com/BatuMusic







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy