Wpisz i kliknij enter

EXEK – Advertise Here

W poszarpanym kostiumie.

Obstawiam, że fani gitarowego grania w duchu post-punka lubiącego uciekać na rozdroża gatunkowe są doskonale zaznajomieni z twórczością australijskiego zespołu EXEK (skrót od słowa executive). Ale są też tacy, dla których zapewne nazwa EXEK niewiele mówi. Dlatego spieszę z wprowadzeniem do ich świata. Kwintet/sekstet z Melbourne powstał w 2014 roku z inicjatywy Alberta Wolskiego – wokalisty, kompozytora, muzyka, autora tekstów i producenta. Jeszcze w tym samym roku wydali pierwszą EP-kę. Wspominany post-punk był pewnie gdzieś u podstaw ich grania, lecz bardzo szybko wchłonął do swego wnętrza wpływy dubu, krautrocka, ambientu czy hip-hopu, co pokazały już trzy pierwsze albumy: Biased Advice (2016), Ahead Of Two Thoughts (2018) i Some Beautiful Species Left (2019). EXEK bardzo lubią dzielić się muzyką na żywo, więc do tej pory zagrali na kilku kontynentach.

EXEK
EXEK, fot. mat. prasowe

Najnowszy i zarazem piąty w dorobku krążek EXEK Advertise Here został wydany przez renomowaną amerykańską wytwórnię Castle Face Records dowodzoną przez Johna Dwyera z Oh Sees. Siłą i kołem zamachowym EXEK jest oczywiście postać Wolskiego (wokal, gitara, syntezatory, bas, skrzypce, melodyka, wok, perkusja, sample), który tworzy odjazdową i kwaśną muzykę w towarzystwie sprawnych i finezyjnych instrumentalistów, a wśród nich: Andrew Brocchi (syntezatory), Ben Hepworth (bas), Valya YL Hooi (trąbka,wokal), Morris-Smith (gitara, sitar), Chris Stephenson (perkusja, fortepian). W kompozycjach Parricide is Painless i ID’ed gościnnie słychać perkusję Sama Dixona i skrzypce Waldemara Wolskiego.

Niezwykle trafnie zaczyna swoją recenzję Advertise Here Jeff Terich na łamach „Treble”, pisząc: Słuchając muzyki EXEK można poczuć, jakby słuchawki powoli się topiły. Każdy z albumów grupy odziera post-punka z powrotem do jego czystej esencji, a następnie urządza niepewną grę polegającą na równoważeniu każdego nowego elementu, który jest dodawany lub odejmowany, aż wszystko pływa razem w kwaskowatej, psychodelicznej zupie.

Przelot zaczynamy wraz z utworami (I’m Afte’r) Your Best Interest i Unseasonable Warmth, które nie dają się łatwo wcisną w konkretne przegrody stylistyczne, gdyż EXEK wprawiając w ruch swoją machinę, zgarniają po drodze przeróżnych „pasażerów”. Trąbka YL Hooi w Unseasonable Warmth, a raczej jej brzmieniowa mutacja, mocno splata się z eksperymentami Jona Hassella, Toshinori Kondo albo Roba Mazurka. Wbiłbym w tym miejscu jeszcze jeden drogowskaz z napisem: Tortoise.

Sam tytuł Parricide Is Painless zapowiada, że będzie to mrocznawa wycieczka. Wsłuchajcie się w teksty Wolskiego! W tej warstwie też jest ekwilibrystyka i wodzenie za nos słuchacza. Poza tym świetna, motoryczna zatopiona w pogłosach perkusja, gitarowy jazgot w odpowiednich ilościach i psychodeliczny spływ na syntezatorach. W Sen Yen for 30 Min of Violin brzmią jak The Velvet Underground idący pod rękę z Tuxedomoon, po czym wszyscy razem machają rączką w przyszłość, kierując gesty w stronę Wysp i Slowdive.

Eksperymentalny i zarazem motoryczny Beyond Currency to transowa eskapada. Ileż tu się dzieje w poszczególnych warstwach! Załóżcie „topiące się słuchawki” i nastawcie uszne sidła. Zakładam, że miłośnicy Stereolab i Spiritualized wejdą w to z wielką przyjemnością. Bulgoczący syntezator Wolskiego pulsuje od pierwszych taktów w ID’ed, kiedy to całość nieoczekiwanie przeradza się w gęsty, złożony aranż na styku muzyki współczesnej, podskórnie swobodnej, z wyraźną (czy na pewno?) linią melodyczną. Choćby tym fragmentem powinni przyprawić wypieków na twarzy członkom Arcade Fire i Animal Collective, w kwestii innowacyjnej zabawy z formą, harmoniami etc. Płytę zarówno otwiera instrumentalna miniaturka The Mains, jak i zamyka dźwiękowy drobiazg zatytułowany Hiding A Smile. Wysyłając światu jednak nieskrępowany uśmiech i zmrużone oko.

Advertise Here wabi, roznieca ciekawość, po czym rzuca się jak psychodeliczno-eksperymentalny zwierz i porywa nas na te kilkadziesiąt minut. Dokąd? To już sprawdźcie sami!

Castle Face Records | luty 2022

 

Strona Facebook EXEK: www.facebook.com/soundexek 
Strona Castle Face Records: www.castlefacerecords.com 
Strona Facebook: www.facebook.com/castlefacerecords






Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy