Wpisz i kliknij enter

Antek Cholewiński, Artificialice, Staszek Fungus oraz Qba Janicki

Przyjemności z różnorodności.

Zejdźmy na moment na bok. Rzućmy okiem i uchem na pobocza muzyczne, które absorbują bardziej lub mniej. Dają przyjemność ze słuchania albo przyjemność z przyglądania się złożonej strukturze. Można też dać nura w świat niesprecyzowany, ale wypełniony słowami. Jeśli już o słowach mowa to piosenki zawsze się przydają i warto mieć je przy sobie. Tak czy tak oto cztery płyty, z których można wiele dla siebie wyciągnąć.

Wiolonczelista Antek Cholewiński postanowił zaprząc do swojej pracy syntezatory mowy, żeby prowadzić badania na styku tego co ludzkie z tym co sztuczne. Żeby było ciekawiej całości dał tytuł „Kotek”. Spokojna muzyka podszyta została niepokojem związanym – być może – z próbą wypychania człowieka z ról sobie przypisanych przez Sztuczną Inteligencję. Tak to słyszę, ale mojej interpretacji sprzyja futurystyczna aura („perhaps it`s my way of making a statement”) albo poczucie otaczającej pustki nad którą kontrolę sprawuje komputer pokładowy („<between brackets>”). Album stanowi kompletną wizję, bardzo spójną i dobrze poukładaną z zaskakującą końcówką, o której nie będę pisał, że nie psuć zabawy. Mocno namawiam.

Antek Cholewiński – Kotek | Pawlacz Perski 2022
Bandcamp
FB Pawlacz Perski

Przejdźmy do piosenek, które serwuje nam utalentowana kompozytorka i producentka Alicja Sobstyl debiutująca jako Artificialice. Album „Prisoners of Expectations” zawiera siedem utworów z szeroko pojętą muzyką elektroakustyczną. Całkiem pokaźne grono muzyków zebrało się do nagrania płyty na czele z saksofonistą Michałem Janem Ciesielskim. Muzyka należy do tych melodyjnych z umiejętnie wbudowanymi elementami mylącymi lub zniekształcającymi. Może to być saksofon („Forgotten Dreams”) albo dynamiczna elektronika („The Paradox of Knowledge”). Doceniam fakt, że artystka zrobiła wszystko, aby uciec od jasno sprecyzowanych gatunków, a jeszcze bardziej doceniam, że postawiła na żywą perkusję (Alan Kapołka). Głupio nie posłuchać.

Artificialice – Prisoners of Expectations | Coastline Northern Cuts
Bandcamp
FB
FB CNC

Nie wiem czy pamiętacie Michała Lejczaka znanego bardziej jako Staszek Fungus. Jest to artysta ambientowy, który tworzy bardzo plastyczne twory. Nie inaczej jest na płycie „Frequencies on the fifth floor”. To sześć przestronnych kompozycji, które zgodnie ze sztuką suną wolno, a mogą nawet posłużyć do zaśnięcia, gdyby upał w nocy na to nie pozwalał. Wszelkie dramatyczne zrywy są raczej niegroźne („1.2”) i nawet, gdy próbują zasadniczo wpłynąć na kształt utworu, to i tak są prostowane przez szum („1.1”). Nie wiem jak długo Staszek Fungus pracuje nad swoimi utworami, ale sprawiają one wrażenie lekkich oraz niezwykle przyjemnych. Cieszą takie płyty.

Staszek Fungus – Frequencies on the fifth floor | Opus Elefantum 2022
Bandcamp
FB
FB Opus

Qba Janicki to postać nietuzinkowa. Choć blisko związany z perkusją nie pozostaje jej wierny na polu artystycznym, co udowodnił wyśmienitą płytą „Intuitive Mathematics”. Niejako część drugą jego eksperymentalnej drogi otrzymujemy właśnie w postaci „Organic Synthetics”. Podobnie jak wtedy, tak i teraz interesują go twory „niemuzyczne”, czyli bardziej rzeźbienie w dźwięku niż pisanie utworów. Zresztą album zawiera jedną ścieżkę, więc i słuchać należy go w całości. Ideą naczelną jest ciągły ruch cząsteczek i generowanie syntetycznych dźwięków. Iskrząca różnorodność sprawa wrażenie zetknięcia z żywą formą kształtowaną przez zewnętrzne bodźce. Jesteśmy zdani na intuicję twórcy, który wpuszcza nas w bardzo ciemne zakamarki swojej wyobraźni. Trudo o bardziej niecodzienne zjawisko muzyczne.

Qba Janicki – Organic Synthetics | Superpang 2022
Bandcamp
FB







Jest nas ponad 15 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

3 pytania – Nela

Nowy, debiutancki singiel sprowokował nas do podpytania co słychać u byłej wokalistki duetu IWasHomeAnyway?