Wpisz i kliknij enter

Opady – Owady

Całkiem sporo argumentów.

Są płyty, na które trafia się przypadkiem. Pośród setek, jeśli nie tysięcy, maili, zaczepek, poleceń czy oczekiwanych premier wpadasz na chwilę by urywków posłuchać, a potem szybki wyrok w sprawie „zostać czy nie” – wydać. Tymczasem zostajesz, bo weszło. Spodobało się na tyle, że zaplanowane czynności, domagające się natychmiastowej uwagi, musiały zejść na plan dalszy i ustawić się w kolejce, gdyż pierwszeństwo u ciebie zawsze intrygujące dźwięki mają. Tak właśnie było z płytą „Owady” nagraną przez Opady.

Opady to kwartet z Krakowa grający w składzie: Brunon Lubas, Piotr Mierzwa, Paweł Gawryłowicz oraz Łukasz Mikołajczyk. Panowie postanowili nagrać płytę w pełni instrumentalną i gatunkowo różnorodną. Pomysł ambitny, stylistycznie nieźle poszerzony, ale zespół ma argumenty do grania. I ma ich całkiem sporo. Jak przyjrzeć się liście utworów, to naliczyć można aż dziewiętnaście. Dużo. Bliższe zapoznanie powinno uspokoić tych, co czasu na nadmierne słuchanie nie mają. Otóż większość utworów ledwie trwa ledwie powyżej dwóch minut.

Zastanawiam się skąd taka decyzja. Więc albo mamy do czynienia z wyjątkowo niecierpliwymi muzykami. Albo to jakaś próba wyjścia naprzeciw współczesnym osobom słuchającym i ich ograniczonej uwadze. Przejdźmy do samej muzyki, a ta – wspomniałem wyżej – do różnorodnych się zalicza. Weźmy sąsiadujące ze sobą utwory „Kuczman” i „Zawisak”. Pierwszy napędzany dzikim rytmem z wyraźnym elektronicznym podbiciem kontrowanym później przez dęciaki. Drugi akustycznie zapoczątkowany przeobraża się w jazzowy lot.

Trzyminutowy (!) „Pływak” pokazuje potencjał drzemiący w zespole. Trzymałbym się tego wątku pisząc o trzyczęściowym utworze „Biedroń”. Tutaj sporo talentu dramatycznego się objawia. Na pewno pomaga obecność Oskara Cenkiera na klawiszach. Właściwie należy słuchać płyty do końca z uwagi na bardzo równy poziom utrzymywany przez ponad czterdzieści minut. Tym samym można użyć określenia o rzetelności płyty, choć ja preferowałbym raczej polecić na wpisanie Opadów na stale się powiększającą listę zespołów do obserwowania w przyszłości. Taki debiut nie powinien przejść bez echa.

Wyd. własne | 2026

Bandcamp: https://opady.bandcamp.com/album/owady
FB: https://www.facebook.com/opadyband







Jest nas ponad 16 000 na Facebooku:


Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy