Środa, 15 listopada, wieczór nadzwyczaj ciepły jak na tę porę roku, a my zmierzamy w kierunku warszawskiego klubu Punkt na premierowy koncert promujący debiutancki album Noviki – „Tricks of Life”. Środa, 15 listopada, wieczór nadzwyczaj ciepły jak na tę porę roku, a my zmierzamy w kierunku warszawskiego klubu Punkt na premierowy koncert promujący debiutancki album Noviki – „Tricks of Life”. W środku tłum ludzi oczekujący na danie główne wieczoru, a na razie możemy zadowolić się przystawkami jakie serwują nam za gramofonami dj’e z kolektywu Beats Friendly oraz polska reprezentacja piłkarska na telebimach. Po nadspodziewanie udanym występie piłkarzy wieczór musiał zostać zakwalifikowany do co najmniej satysfakcjonujących, a przecież clue programu dopiero przed nami.
Noviki nie sposób jest nie znać. Poczynając od działalności z zespołem Futro, kolaboracji z licznymi polskimi artystami (m.in. Smolikiem, Fiszem, 15 Minut Projekt), których efekt można było poznać na wielu kompilacjach firmowanych przez artystkę, przez nieodłączną aktywność dj’ską zarówno w klubach jaki i audycjach radiowych.

A końca nie widać, jednakże wydanie debiutanckiego albumu na pewno będzie punktem zwrotnym w karierze Kasi Nowickiej. Niedawno wydany solowy projekt już zdążył zrobić trochę zamieszania na polskiej scenie muzycznej (wiele recenzji, wywiadów w prasie i internecie), a jakiś czas temu Novika została nawet nominowana do Paszportu Polityki 2006.
Przechodząc jednak do meritum, koncert w Punkcie miał okazać się niejako sprawdzianem umiejętności koncertowych świeżo powstałego zespołu jak i predyspozycji wokalnych Noviki. Nie zdradzając efektu końcowego, można śmiało powiedzieć, że nie obyło się bez niespodzianek. Ale zacznijmy od początku…
Zespół objawił się na scenie tuż po końcowym gwizdku sędziego na murawie, w składzie: Andrzej Rajski (perkusja), Łukasz Kowalski (instrumenty klawiszowe), Rafał Buchowicz (bas) i Aga Murawska (chórki). Gościnnie na trąbce Tomek Ziętek, a na harfie Kasia Kolbowska oraz wokaliści obecni na płycie: MARSIJA i SQBASS.
Novika zaczęła od kompozycji „Movie Girl”, z charakterystycznymi dla Smolika patentami, który zajął się produkcją tego utworu. Jednakże nie wolno zapomnieć, że nad produkcją całości czuwała przede wszystkim sama autorka, dzięki czemu otrzymaliśmy spójny, ale wbrew pozorom zróżnicowany materiał. Po lekko melancholijnym początku mogliśmy zmierzyć się z resztą utworów zawartych na płycie. Tu trzeba zaznaczyć, że zespół niestety nie pozwolił nam poznać swoich umiejętność improwizacyjnych. Oczywiście można by się tu spierać czy potraktować to na plus czy uznać to raczej za wadę, jednakże wydaje nam się, że ekipa Noviki wyszła z tej potyczki mimo wszystko bez szwanku. Miejmy nadzieję, że w miarę kolejnych występów skład dotrze się i pokaże w pełni swoje możliwości.

Mimo tej dyskusyjnej kwestii, koncert na pewno nie należał do nudnych, a to dzięki dużemu potencjałowi drzemiącemu w materiale studyjnym.
Bezbłędnie zagrany utwór „Depend on You” czy „One Day Friend” wypełniał miło czas, który z pewnością niejeden słuchacz z publiczności odliczał do punktu kulminacyjnego koncertu jakim niewątpliwie było zagranie promowanego singlem „Tricks” z gościnnym wokalem Sqbass’a. Bardzo udana produkcja Envee’go zweryfikowała bezbłędnie swój klubowy charakter tego dnia w Punkcie, aż dwukrotnie, bo również podczas bisów. Nie można pominąć innych ciekawych kompozycji z albumu, które również podniosły ciśnienie publiczności.
Oryginalna interpretacja niezapomnianego przeboju ulubionej grupy epoki dzieci kwiatów – Mamas and The Papas. Zabarwiona elektronicznymi smaczkami i połamanym bitem nad którymi czuwali Tomasz Ziętek i Marius sprawia, że całość brzmi niezwykle świeżo i wydobywa drugie dno z kompozycji sprzed prawie pół wieku. Trąbka Ziętka przypomina momentami barwę znaną z dokonań skandynawskich, jazzowych trębaczy takich jak choćby Jukka Eskola. To niewątpliwie uszlachetnia utwór. Interesująco zabrzmiał orientalny „Mikawa Miya”, który świetnie nadawałby się do ilustracji muzycznej filmu „Między słowami” Sofii Coppoli, gdyby tylko został nagrany wcześniej.
Ten wieczór na pewno sprawił, że osoby nie przekonane do możliwości wokalnych Noviki wyleczyły się z wątpliwości.


ograniczeni jestescie ??
tez mnie to zastanawia. czekam jeszcze na relacje z marysi sadowskiej albo kayah.;]
naprawde juz nie ma z czego relacji pisac.
novika boszeeeeeeeee