Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Duo505

Duo505 – Walzer Oder Nicht

Grupa Duo505 zapożyczyła swoją nazwę od syntezatora MC-505, który końcem lat dziewięćdziesiątych wypuściła na rynek firma Roland. Nie trudno więc przewidzieć, iż większość podkładów rytmicznych i melodii wygenerowana została właśnie przy jego użyciu. Dodając do tego ścieżki gitary album ‘Walzer Oder Nicht’ stara się wpisać w nurt lekkostrawnej elektroniki. Z jakim skutkiem?

Pierwsze, co atakuje podczas słuchania ‘Walzer Oder Nicht’ to uprawiany dość nagminnie kalejdoskop nastrojów zmieniających się w obrębie jednego utworu. Kompozycje nasycone są sporym ładunkiem melancholii, która często nie ma szans przy gwałtownym zderzeniu z komercyjnym zacięciem, jakie przejawiają momentami Bernhard i Herbert. W ‘Taxi nach Leipzig’ przyciężkawa, rockowa gitara nieoczekiwanie rozwija się w melodie rodem z melodramatu, którego finał z pewnością ma miejsce na skąpanym w deszczu moście. ‘Haps’ również dostarcza pewną dozę rozczarowania – podszyty z początku industrialnym szumem w połowie zamienia się w wesoły gitarowy pochód wsparty robotycznymi w brzmieniu, klawiszowymi przeplatankami. Dopiero świetnie napędzający się ‘3sids’ wyrastający z indie-rockowych korzeni najszybciej spełni oczekiwania słuchaczy związane z muzyką elektroniczną o zabarwieniu rozrywkowym. Najmocniejszym fragmentem ‘Walzer Oder Nicht’ jest z pewnością dynamicznie sunący na gęstych syntezatorach ‘Einbass’, na końcu którego gitara klasyczna wycisza rozpędzone partie przewodnie. Post-rockowy ‘No Mail’ oraz najbardziej złożona produkcja na albumie – ‘Whirligig Beetle Party’, także pokazują Duo505 z tej lepszej strony – lekkostrawnie, kreatywnie i bez dłużyzn.

Indie elektronika w wykonaniu Duo505 jest dziwnie niezdecydowana – duet nie czując się swobodnie w meandrach muzyki rozrywkowej wzbogacił swoje kompozycje o kontrastowo dobrane zmiany nastrojów towarzyszące refrenom i retardacjom melodii przewodniej. W efekcie nijakość produkcji momentami wręcz przytłacza słuchacza. Pewniej obierając kierunek swoich działań oraz częściej decydując się na bardziej wyraziste rozwiązania kompozycyjne Duo505 mogłoby nagrać naprawdę ciekawy materiał, biorąc pod uwagę z góry założoną prostotę warstwy brzmieniowej utkanej jedynie z dźwięków gitary oraz syntezatora MC-505. A tak, każde kolejne przesłuchanie ‘Walzer Oder Nicht’ pozostawia po sobie uczucie niedosytu. I niczego więcej.

Morr Music | 21.01.2011

2/5