Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Nomadic Kids Republic

3 pytania – Giulio Aldinucci

Odpowiedzi na trzy pytania przypłynęły prosto ze słonecznej Italii. Czytaj dalej »

Ten & Tracer – Friendless Now

Amerykańscy producenci współczesnej elektroniki zawsze mieli przerąbane – szczególnie, gdy mieszkali gdzieś na rozległych przestrzeniach środkowej części kontynentu. Z nieba leje się żar, za oknem kowboje pasają krowy, a w domu rodzice oglądają program Ophrah Winfrey. A tu – chce się tworzyć mroczny ambient. Tak mogły wyglądać początki działalności Jonathana Canuppa, mieszkającego w jakimś Boulder w stanie Colorado. Z pomocą przyszli mu oczywiście przyjaciele z Europy – jego dwa pierwsze albumy pod szyldem Ten & Tracer opublikowała ceniona w kręgach abstrakcyjnej elektroniki wytwórnia z Belgii – U-Cover. Choć płyty spotkały się z dobrym przyjęciem, dalej wiodło mu się już mniej ciekawie – koleje wydawnictwa musiał publikować już w mniej oficjalnych formatach – CDR i MP3 – nakładem anonimowych firm. Pomysłów mu jednak nie brakowało – do dziś zarejestrował aż dziewięć albumów. Ostatni z nich – „Friendless Now” – to znów awans do formatu CD – tym razem dzięki wytwórni Nomadic Kids Republic.

Krążek przynosi kolekcję dźwiękowych miniatur, których głównym elementem są ambientowe drony. Nisko zawieszone strumienie głębokich basów stanowią o brzmieniu „Glas Conducts” czy „Ripen My Flying”. Minimalistyczna koncepcja nagrań pozwala Canuppowi jedynie na oszczędne uzupełnienie ich o dyskretnie brzęczące i chrzęszczące efekty.

Bliżej statycznemu ambientowi w stylu Gasa lokują się „The Bauplan” i „Motinhades”. Tutaj najważniejsze są oniryczne fale syntetycznych dźwięków, przelewające się monotonnie nad zapętlonymi zgrzytami w tle. Jedynie od czasu do czasu z głębokiej oddali dochodzą do słuchacza zdeformowane ludzkie głosy – jakby duchów wołających o modlitwę.

Kiedy indziej amerykański producent ozdabia swe chropowate miniatury akustycznymi dźwiękami – oto w „The Beadsman” i „You Were Born Enough To Remember The Stork” słychać krótko przycięte loopy ukręcone z subtelnych akordów akustycznej gitary. Wtopione w strumień monochromatycznych klawiszy o oldskulowy brzmieniu, przywołują one wspomnienie dokonań młodych twórców hipnagogicznego ambientu w stylu Motion Sickness Of Travel.

Skromna to, ba, wręcz nieefektowna płyta. Surowe utwory Canuppa potrafią jednak wytworzyć pożądany dla takiej muzyki klimat – nierealnego zawieszenia między snem a jawą. Szkoda, że tylko na pół godziny.

Nomadic Kids Republic 2011

www.nomadickids.com
www.tenandtracer.com
www.myspace.cm/tenandtracer