Nie słucham już dubstepu, bo zrobił się ostatnio bardzo modny. Tę wyłowioną z Internetu frazę warto zestawić z najnowszą produkcją Kenijczyka Aarona Jerome. Jego album unosi
„Moje poprzednie występy live były rzeczywiście na skraju noisu i mrocznej elektroniki, ale nadchodzące są zupełnie inne. Zobaczysz to we Wrocławiu lub Warszawie podczas Avant Art Festival.”