LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else
Paweł Gzyl:

Muzyka jako przyjemność.

Manu Delago – Circadian
Jarek Szczęsny:

Cykle snu.



Snork Enterprises

Matthias Schaffhauser – Hedonism, What Else

Muzyka jako przyjemność.

Czytaj dalej »

Niederflur – Wellenreiter

Christopher Bleckmann i Hannes Wenner mocno zaznaczyli swymi dokonaniami swą obecność na niemieckiej scenie elektronicznej minionej dekady. Eksperymentowali z różnymi gatunkami, najpierw nagrywając nowoczesny breakbeat jako Monophace, potem abstrakcyjny IDM pod szyldami Van Delta i Clubsessel aż wreszcie stadionowe techno jako Misc.

Największe sukcesy artystyczne przyniosła im jednak działalność pod nazwą Niederflur. Składała się na nią seria winylowych dwunastocalówek, podsumowana potem legendarnym już dziś albumem „ND4” opublikowanym przez Richiego Hawtina nakładem rozkręcającego się dopiero w 2002 roku Minusa. Bleckmann i Wenner stworzyli na tych wydawnictwach niezwykłe brzmienie – laboratoryjny minimal zainspirowany odgłosami z kolońskiego metra.

Po długiej przerwie w twórczości Niederflur, duet powrócił pod koniec minionej dekady z odmienioną muzyką. Był to nadal minimal – ale już wpisany w klubową rytmikę i przycięty do modnej wtedy formuły zredukowanego techno. Świadectwem tego okazał się drugi album projektu opublikowany już nakładem jego własnej tłoczni – „Bipolar”. Płyta odniosła jednak sukces – dzięki czemu Bleckmann i Wenner powędrowali w stronę typowo funkcjonalnych tanecznie produkcji, zachowujących jednak za każdym razem wysoki znak jakości.

Popularność klubowych i festiwalowych występów duetu zainspirowała berlińską wytwórnię Snork Enterprises do opublikowania właśnie trzeciego albumu w dyskografii Niederflur, zawierającego zapis „żywej” sesji obu twórców w ich domowym studiu.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1936393-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=1936393-02″ allowscriptaccess=”always”]

Tego typu rejestracje rządzą się oczywiście swoimi prawami – i to dlatego Niederflur stawiają na „Wellenreiter” przede wszystkim na surową energię. Płyta zaczyna się od masywnego dub-techno wypełnionego rozwibrowanymi akordami podszytymi ambientowym tłem („Transcode”). To jednak tylko wstęp – już zaraz potem rytmika staje się bardziej energetyczna i wkracza w rejony dynamicznego tech-house`u o typowo kolońskiej proweniencji. Bleckmann i Wenner nie rezygnują jednak z nadania tym utworom bardziej abstrakcyjnego charakteru – i dlatego wypełniają je zgrzytliwymi dźwiękami przypominającymi kakofoniczne symfonie w stylu musique concrète („Interlingua” i „Prozessorlyrik”).

W miarę trwania płyty, nagrania nabierają coraz większego ognia – „Reagenz” i „Drama” to już galopujące techno wypełnione chmurnymi kaskadami zdubowanych klawiszy. Jeszcze cięższa rytmika rodem z nowoczesnych produkcji przeznaczonych na parkiet w Berghain rozbrzmiewa w „Dubmembran” i „Statik”. Dokładając węgla do pieca, niemieccy producenci sięgają tu również po klasyczne efekty rodem z Detroit – choćby agresywne uderzenia rwanych akordów o sonicznym tonie. Przerywnikiem między tymi buchającymi ogniem nagraniami jest „Schizium” – pomysłowy breakbeat wpisany w formułę zminimalizowanego house`u.

Finał to powrót do zapamiętanego ze wstępu tanecznego tech-house`u. Typowo niemiecką rytmikę Bleckmann i Wenner uzupełniają jednak dźwiękami rodem z brytyjskiej klasyki. Warczące basy, świdrujące loopy i brzęczące efekty przenoszą nas do początku lat 90., sprawiając iż mamy wrażenie, że słuchamy jakichś zapomnianych nagrań w stylu rave z katalogu szkockiej Somy („Stereokollaps”, „Vanadium”, a szczególnie kończące płytą „Teleservice”).

Co tu dużo pisać – niemiecki duet wie, jak wycisnąć ze swych maszyn potężną moc. Bardziej awangardowe doświadczenia z przeszłości sprawiają jednak, że siarczyste bity i mordercze basy w niektórych momentach uzupełnione zostają zaskakująco nieoczywistymi dźwiękami. W efekcie „Wellenter” łączy najlepsze cechy występu na żywo i studyjnej preparacji.

Snork Enterprises 2012

www.snorkenterprises.com

www.myspace.com/snorkenterprises

www.myspace.com/niederflur

Festiwal Nowych Form Przekazu w Bydgoszczy

Po ponad trzyletniej przerwie w niedzielę 8 kwietnia w klubie Mózg powraca do Bydgoszczy festiwal Magnetic – tym razem jako Festiwal Nowych Form Przekazu.

Czytaj dalej »