Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


Modified Toy Orchestra – Plastic Planet


W 2006 roku ukazał się „Togyopop”, pierwszy album Modified Toy Orchestra. Wówczas był to jednoosobowy projekt Briana Duffyego, który spędził blisko pięć lat nad produkcją debiutu. Wytężona praca opłaciła się i była słyszalna w każdej sekundzie tej dopieszczonej do ostatniej nuty płyty.

Dlaczego Duffy poświęcił tak wiele czasu „Togyopop”? Odpowiedź jest prosta – brytyjski artysta przez dwa lata budował instrumenty i uczył się na nich grać, zaś przez kolejne trzy odkrywał kombinacje dźwięków i muzycznych fraz. Lider MTO zajmuje się bowiem circuit bendingiem, czyli twórczym wykorzystaniem zwarć układów rozmaitych elektronicznych urządzeń, głównie zabawek i dziecięcych keyboardów na baterie, a także ich rozkręcaniem i składaniem na powrót w zmienionych konfiguracjach (vide nazwa grupy). Jak sam twierdzi, jest to „proces współpracy z umysłem maszyny”.


Obecnie skład zespołu liczy aż sześć osób, ale sposób komponowania pozostał niezmieniony – powstałe na skutek zwarć dźwięki układają się w wesołe melodie, okraszone trzaskami, piskami i zgrzytami. I właśnie taka muzyka wypełnia „Plastic Planet” – drugi album w dyskografii MTO, do którego dołączona jest 12-stronicowa książeczka w twardej oprawie, oczywiście dla dzieci.

Jest to twórczość zwariowana i krotochwilna, a jednak niepozbawiona pewnego podtekstu filozoficznego. Pod płaszczykiem lekkości i nieskrępowanej zabawy grupa przemyca bowiem – trochę na marginesie i bez słów – obserwacje dotyczące stosunku człowieka do technologii, galopującego gadżeciarstwa czy nieustannej żądzy upgradeowania wszelkiej aparatury.



„Plastic Planet” potwierdza, że MTO jest zupełnie niepowtarzalnym zjawiskiem w świecie muzyki elektronicznej. Dokonania sekstetu zachwycają nie tylko pomysłowością, ale i swoistą oryginalnością, albowiem podczas komponowania nie używano żadnych laptopów, syntezatorów, kontrolerów MIDI i sampli. Nie znajdziecie tu żadnego dubstepu, minimalu czy house. Prawdziwy ewenement, Wielki Elektronik byłby dumny.
Warm Circuit, 2010


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress