Alessandro Adriani – Morphic Dreams
Paweł Gzyl:

Syntetyczne sny.

Ellen Allien – Alientronic
Paweł Gzyl:

„Berlinette” na twardo.

Hoera. – Jaunu
Łukasz Komła:

Chóralne imaginacje.

jitwam. – Honeycomb
Ania Pietrzak:

Indie, medytacja i ciepły funk.

Benjamin Fröhlich – Amiata
Paweł Gzyl:

Bezpretensjonalna kolekcja tanecznych sztosów.

Polynation – Igneous
Mateusz Piżyński:

Debiutanci z Holandii.

ASUNA & Jan Jelinek – Signals Bulletin
Jarek Szczęsny:

Jest przyjemnie.

Synkro – Images
Paweł Gzyl:

Breakbeatowy ambient w pełnej glorii.

Holly Herndon – PROTO
Jarek Szczęsny:

Genetyczna DJ`ka.

Jonas Kopp – Non Virtual Reality
Paweł Gzyl:

Industrial i drony w służbie ambientu.

Ikarus – Mosaismic
Łukasz Komła:

Wielopoziomowa ekspresja.   

Qasim Naqvi – Teenages
Jarek Szczęsny:

Subtelny, oszczędny i dziwny.

Varg – Sky City Part 1 & 2
Paweł Gzyl:

Powrót syna marnotrawnego.

Samuel Kerridge & Taylor Burch – The Other
Paweł Gzyl:

Nowe oblicze muzyki brytyjskiego producenta.



3 pytania – Rita Pax

Nadchodzą nowe, pozytywne dźwięki – oto kolektyw muzyczny Rita Pax. Na 3 pytania odpowiadają reprezentanci kwintetu: Paulina Przybysz i Remek Zawadzki. Zespół tworzą muzycy, którzy – choć znają się jeszcze z czasów szkolnych – do tej pory nie mieli okazji zagrać w takim oto składzie: Paulina Przybysz, Katarzyna Piszek, Piotr Zalewski, Paweł Zalewski, Remek Zawadzki. 18 czerwca nakładem Chaos Management Group ukaże się debiutancki album grupy. Dominujące będą tu soulowe klimaty serwowane wokalem Pauliny, do tego muzyczna okrasa w postaci pianina Legnica czy wiolonczeli made in ZSRR. Na kilka dni przed tym wydarzeniem Paulina Przybysz i Remek Zawadzki odpowiadają na nasze cykliczne 3 pytania. A że gaduły z nich przemiłe, przed Wami solidna porcja inspiracji i informacji prosto z obozu Rita Pax.

Czego ostatnio słuchacie?

Paulina: Ostatnio słucham Jamesa Blake’a , Niny Simone, starszych numerów Bahamadii, albumu „13”  Blur, The Black Keys, Blacrock, Laury Mvuli, Basement Jaxx vs Metropole Orkest, Woodkida.

Dużo różnych rzeczy – dużo biegam więc słucham średnio jednej płyty na 8 km. Do tego sporo starego rocka – poniękąd uczę się go od początku. Ostatnio w lesie dobrze „wchodzi” koncert MTV Unplugged Nirvany. Jeśli chodzi o muzykę koncertową  –  jestem pod wrażeniem rzeczonego Woodkida, po pierwszej płycie mam chęć nagradzać go za całokształt. A że z ekipą Foxa graliśmy przed nim na Free Form Festiwalu, gdzie mogłam poklepać go po pleckach i powiedzieć mu, że jest „awsome”, to czuję, że jego muzyka stała mi się jeszcze bliższa. Do tego te wkręcające klipy!

Remek: Zwykle na to pytanie odpowiadałem paniką, zerkałem do iPhone’a i mówiłem, że niewiele, bo nie mam czasu i jakoś daję radę bez tego. Ale od kiedy mam Spotify słucham czegoś cały czas, po jednym, dwa numery i tak z czasem przesłuchuję całe płyty. Ostatnio jest to głównie nowoczesny beatmaking, czyli Hudson Mohawke (zupełnie nowe brzmienia, jak jakieś białe neo-lata osiemdziesiąte z bitami jak z czarnych dziewięćdziesiątych – postmodernistyczny r’n’b), Lapalux (piękna, poruszająca, nostalgiczna płyta z pięknem znanym z dokonań Pink Floyd), AlunaGeorge (w tym wypadku bardziej „piosenkowo”), ale też bardziej zmierzające w kierunku IDM: Machinedrum, FaltyDL i Fantastic Mr. Fox (polecam film Wesa Andersona pod tym tytułem – nie samym słuchaniem człowiek żyje ).

Kiedy mam już dosyć beatów, to usypiają mnie wokalistki: Laura Mvula (to Paulina mnie nią zaraziła, wzruszająca muzyka która pokazuje jak ze starych elementów  można zrobić coś nowego i pięknego), Keren Ann, El Perro Del Mar i Feist.

W poszukiwaniu piękna zawędrowałem także na koncert Efterklang i był to najlepszy koncert jaki ostatnio widziałem, na dodatek wspaniale nagłośniony. Gitar ostatnio u mnie mniej, ale z krajowego (a nawet prywatnego) podwórka polecam Weeping Birds, którego frontmanem jest basista Afro Kolektywu, chłopak obdarzony wyglądem dziewczęcym, a głosem tak niskim i męskim, że mógłby nim zawiązać nową pętlę na szyję Marka Dyjaka.

W ostatnich dniach trafiłem też na pierwszy singiel Better Person, solowego projektu Adama Byczkowskiego (dawniej z Kyst). Bardzo ładna „postejtisowo-chillwaveowa” (fuuu, co za określenie) piosenka. Ostatnimi czasy po raz pierwszy świadomie odkrywam też jak charyzmatycznym twórcą był Bob Marley. Do tego niedawno odświeżałem sobie hip-hop, na którym wyrosłem: Common, Slum Village, Reflection Eternal, Gang Starr, The Roots i Black Eyed Peas (pierwsza płyta!). Szykuję się też do przesłuchania nowej płyty Daft Punk, bo ciągle ktoś mnie pyta, czy ją słyszałem, a wzburza dość mocne emocje. I koniecznie muszę posłuchać nowej płyty James Blake’a – słyszałem ją tylko raz, a jestem jego dużym fanem (zresztą to też w pewnym sensie beatmaking).

Nad czym obecnie pracujecie?

Paulina: Aktualnie pracuję nad nowymi piosenkami, właściwie to zawsze pracuję nad nowymi piosenkami. Piszę trochę z myślą o Archeo (nowym projekcie moim i mojej siostry), a trochę z myślą o kolejnych nagraniach Rita Pax.

Remek: Podobnie jak Paulina – cały czas coś wytwarzam. Aktualnie spotykam się z chłopakami z Afro Kolektywu na próbach – uczymy się materiału na piątą płytę. Szykuję się też do koncertów z Karoliną Skrzyńską – jej płyta „W Oddali” wychodzi właśnie nakładem Mystic.

Wspomagam też produkcyjnie i realizatorsko w pracy nad nowym singlem i płytą zespół Crab Invasion. Szykuję jeszcze parę innych rzeczy, ale jeszcze nie wiem jaki obrót przybiorą, więc na razie o nich nie powiem.

Gdzie zagracie w najbliższym czasie?

Paulina: Rita Pax planuje ruszyć z graniem jesienią tegoż roku. Dokładne daty, miejsca i godziny są jeszcze tajne.

Remek: Podobno z Ritą dopiero na jesieni, a szkoda, grać nam się chce!

ritaalbum

Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.