Clipping – There Existed an Addiction to Blood
Jarek Szczęsny:

Wrota piekieł zostały otwarte. 

MONOH – MONOH
Łukasz Komła:

W oparach myśli.

ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.



Darkside – Psychic

Elektro-space-blues-rock – tak w skrócie i z przymrużeniem oka można określić zawartość debiutanckiego longplaya duetu Darkside, tworzonego przez producenta Nicolasa Jaara i multiinstrumentalistę Dave’a Harringtona. Panowie mają już na koncie epkę Darkside oraz – pod szyldem Daftside – remiksy utworów z ostatniego krążka Daft Punk. Tym razem Jaar, znany m.in. ze znakomitego albumu Space Is Only Noise (nasza recenzja tutaj), chciał stworzyć „pieprzoną płytę rock’n’rollową”. Rezultatem dwuletniego okresu nagraniowego jest album brzmiący niczym współczesna wariacja na temat Pink Floyd. Nazwa projektu zresztą zobowiązuje – wszak jednoznacznie kojarzy się z pewną słynną płytą z pryzmatem na okładce.


Psychic rozpoczyna się od pojedynczych liźnięć zawodzącej gitary rzuconej na podniosły organowy podkład. To pełen rozmachu, jedenastominutowy Golden Arrow, naszpikowany syntezatorami, instrumentami smyczkowymi, bluesową gitarą i miarową pulsacją, która przywodzi na myśl bicie serca (kolejny ukłon w stronę Dark Side Of The Moon). Całości dopełnia przetworzony wokal Jaara (artysta śpiewa tu zresztą w niemal każdym utworze). Kompozycja płynnie przechodzi w ambientową miniaturę zatytułowaną Sitra, po niej zaś następuje Heart – okraszony niemal marszowym rytmem i chwytliwymi gitarowymi riffami utwór utrzymany w stylistyce elektronicznego bluesa. Do tej samej kategorii należy „wyklaskany” Paper Trails – tutaj gitara brzmi tak, jakby grał na niej David Gilmour, Eric Clapton czy nawet Mark Knopfler. Niedorzeczne? W żadnym wypadku, to jeden z najlepszych fragmentów Psychic.

Druga część czterdziestopięciominutowej płyty otwiera The Only Shrine I’ve Seen, który zatrzymuje się gdzieś w połowie drogi między Random Access Memories Daft Punk a eksperymentami King Crimson. Motoryczna rytmika, spiętrzone syntezatory i dziwaczne sample we Freak, Go Home przywodzą na myśl najlepsze dokonania Can i innych krautrockowych grup. Finalny Metotron stanowi powrót do melancholijnych klimatów bluesowo-spacerockowych.

Połączenie nowoczesnej elektroniki i poszukujących form muzyki gitarowej dało znakomite efekty. Jaarowi i Harringtonowi udało się stworzyć spójną, przekonującą całość, którą ciężko zaszufladkować. Psychic to dzieło transgresyjne, oryginalne i po prostu kapitalne.

Other People/Matador | 2013

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. yulquen

    wspaniała płyta