Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.

S S S S – Walls, Corridors, Baffles
Paweł Gzyl:

Power ambient z Lucerny.



Pan-Pot – Watergate 17

Solidny miks, który porywa do tańca swą ognistą mocą.

Berliński duet Pan-Pot dał się poznać w minionej dekadzie z wysmakowanego minimalu, który jego członków wyniósł na wyżyny popularności, zarówno jako didżejów, jak i producentów. Choć w międzyczasie moda na klubowej scenie zmieniła się dość radykalnie, Tassilo Ippenberger i Thomas Benedix, nie porzucili swego stylu – nadając mu jedynie nieco więcej mocy rodem z techno. Dowodem na to ich najnowszy DJ-miks, wydany przez zaprzyjaźnioną z duetem wytwornię Watergate w ramach publikowanego przezeń cyklu.

I faktycznie – „Watergate 17” zaczyna się łagodnie od minimalowego tech-house’u, który ciągle świetnie sprawdza się w modnych klubach. To przede wszystkim dwa energetyczne killery – „Don’t Stop No Sleep” RadioSlave i „Hello Again” Marco Ressmana. Z czasem robi się bardziej mrocznie – a to za sprawą psychodelicznych brzmień, które znajdujemy w zgrzytliwych loopach, wypełniających „Lurking Wolves” Shalla Ocina i „Shift” Whyt Noize.

Potem przychodzi czas na połączenie potężnej energii z egzotyczną melodyką. Segment ten zaczyna się wraz z utworem „Nucleus” Marka Brooma i jest potem kontynuowany w „Floor 122” Darlyna Vlysa. Tak naprawdę swoją pełnię osiąga w eksplodującym charakterystycznym zawodzeniem klawiszy „Substance” Pan-Pota, który ma wszelkie cechy klubowego hymnu najwyższej klasy.

Centrum miksu sensownie dedykowane jest mocnemu techno – ale temu bardzo funkcjonalnemu, stroniącemu od jakichkolwiek eksperymentów czy ekstrawagancji. Dwa najlepsze nagrania nadające ton temu fragmentowi to „27 Northwest” Dario Zenkera i „Conjure Bass” Maceo Plexa, uderzające twardymi bitami i mroczną energią. Trochę niepotrzebnie Tassilo i Thomas rozbijają ten hipnotyczny puls „Hungry” Stephana Hinza – irytującym wesołkowatym motywem melodycznym.

Całe szczęście finał to już same smakołyki. „Hungry” Skobera i „Grey Matter” Pan-Pota z powodzeniem mogłyby zabrzmieć na parkiecie w Berghain – a tutaj otrzymujemy je w znanym z lżejszych brzmień Watergate. „Świątynię techno” reprezentuje na płycie Ben Klock – bo to spod jego palców wychodzi niekonwencjonalny remiks evergreena „Are You There” Josha Winka, podrasowany wściekłymi breakami rodem z UK hard core’a.

Miks kończą dwie kompozycje zrealizowane przez duet Pan-Pot z zaprzyjaźnionymi artystami. Najpierw rozbrzmiewa „Conductor” nagrany ze Szkotami ze Slam. I trzeba przyznać, że to prawdziwa petarda – klasyczne techno o minimalowym sznycie, syntetyzujące rave’owy bas z przestrzennymi klawiszami. Z kolei „Fiction Inc.” powstał z udziałem Vincenzo – i brzmi oczywiście niczym zrelaksowany break house w europejskim stylu.

Co tu dużo pisać – panowie z Pan-Pota wiedzą jak zrealizować solidny miks, który porywa do tańca swą ognistą mocą. Tutaj dają popis swych umiejętności – choć w kilku przypadkach selekcja mogłaby być trochę bardziej ambitna (nazbyt oczywiste utwory Clinta Stewarta, Martina Eeyera, czy wspomnianego Stephana Heinza). Jako całość „Watergate 17” robi jednak dobre wrażenie, pokazując że jeśli ma się swój własny styl, niekoniecznie trzeba ulegać aktualnym modom.

Watergate 2014

www.water-gate.de

www.facebook.com/WatergateRecords

www.pan-pot.net

www.facebook.com/pages/Pan-Pot/45331047043

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. kosek

    Ale „Hungry” nie jest Skobera tylko Stephana Hinza 😉

  2. jędrek

    to nie moje klimaty ale jak to się mówi i do tańca i do różańca [ choć to też nie moje 😉 ] nie pomyślałbym że tzw funkcjonalność może być ok – sprawdza się także przy sprzątaniu – co nie urąga twórcom – absolutnie. polecam sprawdzić.