Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!



David Michael & Slávek Kwi – Mmabolela

Cisza, falujące powietrze, ryki dzikich zwierząt, świergot ptaków, szeleszczące chrabąszcze, a w tle słychać pioruny – tak wygląda dźwiękowy pejzaż RPA.

Slávek Kwi to czeski artysta, kompozytor i naukowiec, którego zainteresowania badawcze dotykają zjawiska percepcji jako podstawowego wyznacznika relacji z rzeczywistością. W ciągu ostatnich trzydziestu lat bardzo często odwiedzał tropikalne lasy deszczowe, gdzie oczywiście rejestrował dźwięki natury. Od początku lat 90. Kwi wydał już ponad dziesięć albumów jako Artificial Memory Trace. Współpracuje także od wielu lat z dziećmi z autyzmem. Z kolei David Michael to amerykański naukowiec eksperymentujący z dźwiękiem. Swobodnie porusza się między biologią a technologią. W 2012 roku wydał interesującą płytę „The Slaughterhouse” (Gruenrekorder), na której utrwalił proces uboju zwierząt.

RPA 1-horz

zdjęcia: Slávek Kwi

W listopadzie 2013 roku obaj artyści wybrali się na wspólną podróż do Republiki Południowej Afryki, gdzie w ramach programu Sonic Mmabolela – prowadzonego przez Francisco Lópeza i Jamesa Webba – zarejestrowali swój materiał. Wszystkie nagrania zostały wykonane w rezerwacie Mmabolela, a także m.in. nieopodal rzeki Limpopo. Pierwsza płyta należy do Slávka Kwiego i brzmi bardziej różnorodnie niż propozycja Davida Michaela, co nie znaczy, że ucho Amerykanina nie wyłapało ciekawych dźwięków. Najbardziej mnie zafascynowały u Kwiego pomruki pawianów i hipopotamów, przypominające swoją ekspresją rozjuszone plemię wojowników. Kwi zaprezentował też wciągające fragmenty wypełnione odgłosami świerszczy, żab, ptaków, chrząszczy i cykad, nagrane gdzieś w pobliżu suchego koryta rzeki Umzumbi.

RPA 3

Na drugiej płycie Michael spogląda z nieco innej perspektywy na afrykańską przyrodę. Odwiedził praktycznie te same miejsca co Kwi, ale jego uwaga skupiła się na bardziej spokojnych odgłosach przyrody, choć w kilku miejscach niespodziewanie pojawiają się grzmoty i niskie dźwięki hipopotama brzmiące niczym przenikliwy dron.

Dwupłytowy zestaw „Mmabolela” to idealna pozycja na te zimowe dni, nie tylko dlatego, że wyrywa nas z mroźnej aury, jaką mamy za oknem, lecz przede wszystkim znakomicie oddaje transowy klimat afrykańskiej przyrody, której dźwiękowe bogactwo możemy podziwiać na wielu poziomach.

grudzień 2014 | Gruenrekorder 

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze