Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.



Øe – Unseed

Cicha kontemplacja piękna natury.

Pochodzący z włoskiego miasta Roseto degli Abruzzi producent Fabio Perletta zaczynał od działania w obiegu galeryjnym, specjalizując się w dźwiękowych i wizualnych instalacjach. Zaliczywszy niezliczoną ilość festiwali sztuki nowoczesnej, zdecydował się publikować własną muzykę na płytach. Ponieważ od 2008 roku prowadzi wytwórnię Farmacia901, umieszcza ją właśnie w jej katalogu.

Autorskie nagrania włoskiego twórcy pasowały tam jak ulał. Firma wyspecjalizowała się bowiem w minimalistycznej wersji ambientu, a nagrywały dla niej takie tuzy gatunku, jak Asmus Tietchens czy Richard Chartier. Perletta nagrał również dwie płyty ze swymi kolegami po fachu – Yannem Novakiem i Francem Jobinem – dla amerykańskiej tłoczni Dragon’s Eye. Z kolei swą muzyką pod szyldem Øe obdarzył japoński Murmur i polski Isolationism.

„Unseed” wiąże włoskiego artystę z kolejną firmą – Arboretum. Do tej pory dała się ona poznać z ezoterycznego techno o mrocznym nastroju, rozpisanego na wydawnictwa takich projektów, jak Drøp czy Mogano, na których swój ślad odcisnęli bardziej znani twórcy z tej sceny – duet Dadaub i Samuel Kerridge. Oba krążki zostały ciepło przyjęte przez fanów i krytykę, zgrabnie wpisując się w modę na muzykę rodem ze Stroboscopic Artefacts.

Teraz wytwórnia rozpoczyna nową serię – Hanami. Pod nazwą zaczerpniętą od japońskiego zwyczaju kontemplowania ozdobnych kwiatów kwitnących wiśni, co roku na przełomie kwietnia i maja ma się ukazywać kolejny krążek kompaktowy z ambientową muzyką i dodatkowym prezentem (do pierwszej płyty dołączoną są oczywiście ziarenka wiśni). Na pierwszy ogień idzie nowy materiał Fabio Perletty – „Unseed”.

„Winter, Awakening” wyznacza klimat albumu, płynąc statycznym strumieniem onirycznych dźwięków, uzupełnionych skromnie dozowanymi glitchami. „Freezing, Light Beam” rozpoczyna się od odgłosów padającego deszczu, które wnoszą ozdobiony przestrzennymi efektami pasaż organicznych klawiszy. „Charm, Hanami” ma niemal orkiestrowe brzmienie, a w „Uncertainty, Green” rozlegają się majestatyczne tony kościelnych organów. Zestaw kończy łagodny „Creation, Breath” zachwycając delikatnymi dzwonkami.

„Unseed” przynosi niespełna czterdzieści minut muzyki o wyjątkowo kruchej urodzie. Pięć nagrań utrzymanych na granicy dźwięku i ciszy idealnie oddaje nastrój skupionej kontemplacji piękna natury. Tu nie ma pospiechu i zgiełku, czas płynie swym naturalnym rytmem, a świat odsłania przed nami swe ukryte piękno. Warto się na chwilę zatrzymać i rozejrzeć wokół mając w uszach te subtelne dźwięki. Póki jeszcze można.

Arboretum 2015

www.inarboretum.com

www.soundcloud.com/arboretum-rec

www.fabioperletta.it

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.