Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



The Dwarfs Of East Agouza – Bes

The Dwarfs Of East Agouza to supergrupa, w skład której wchodzą Alan Bishop, Maurice Louca i Sam Shalabi.      

Projekt The Dwarfs Of East Agouza narodził się w 2012 roku w kairskiej dzielnicy Agouza (ci trzej świetni muzycy tam mieszkają) z inicjatywy Alana Bischopa – głos, bas, saksofon altowy (Sun City Girls, The Invisible Hands, Alvarius B.), współzałożyciel Sublime Frequencies, Maurice’a Loucy – organy, syntezator, elektronika (Alif, Bikya), w 2014 roku wydał kapitalny album „Salute the Parrot” (nasza recenzja) i Sama Shalabiego – gitara elektryczna (Land of Kush, Shalabi Effect).

W tym roku brat Alana, czyli Sir Richard Bishop opublikował wraz z członkami zespołu Rangda nowy longplay, pt. „The Heretic’s Bargain” (Drag City). W 2015 roku z kolei ukazał się debiutancki krążek „Aynama-Rtama” (nasza recenzja) egipsko-libańskiej formacji Alif (współtworzonej m.in. przez Maurice’a Louca)

„Bes” to pierwsze wydawnictwo tria The Dwarfs Of East Agouza i od razu dwupłytowe. Materiał powstał w wyniku wielogodzinnego jamowania, co też da się wyczuć dzięki rozciągniętym formom choćby w ponad trzydziestominutowym utworze „Museum of Stranglers”. W tym nagraniu transowy klimat świetnie łączy się z improwizowanymi partiami saksofonu Bischopa, gitarowymi repetycjami Shalabiego i kosmicznymi syntezatorami Loucy. Ten fragment można porównać do swoistej muzycznej podróży po Afryce Północnej i Etiopii, ale w towarzystwie awangardy, free jazzu czy krautrocka. W kompozycji „Baka of the Future” także natkniemy się na krautrockowe wątki.

Tytuł albumu nawiązuje do egipskiego boga Bes, którego należy kojarzyć z kimś, kto odstraszał swoimi groźnymi minami różne bestie, węże i owady. Ponoć był też uzdolniony muzycznie – grał na flecie, harfie oraz tamburynie. The Dwarfs Of East Agouza akurat nie korzystają z tych instrumentów – w „Clean Shahin” usłyszymy raczej surowy pustynny blues zanurzony w psychodelii. Ni stąd, ni zowąd pada fundamentalne pytanie: „Where’s Turbo?”. Muzyka tria daje niezłego kopniaka, czego potwierdzeniem jest znakomity i hipnotyczny numer „Where’s Turbo?” – brzmiący jakby członkowie Can wybrali się do Afryki, rozstawili instrumenty na środku pustyni i zaczęli grać niekończący się trans. W „Hungry Bears Don’t Dance” powraca pustynna lekkość gitarowych dźwięków, lecz tym razem z funkowym pulsem organów.

Bes, miej w swojej opiece muzyków takich jak Bischop, Louca i Shalabi. Proponuję, żeby te bóstwo zostało patronem wszystkich artystów patrzących w autentyczny, oryginalny i nietuzinkowy sposób na kulturę całego świata oraz walczących z ograniczeniami i uprzedzeniami. A na twórców brodzących w mieliźnie i nastawionych na poklask mas, niech Bes ześle plagi egipskie!

 29.04.2016 | Nawa Recordings

 

Strona Facebook The Dwarfs Of East Agouza »Strona Nawa Recordings »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.