MIN t „Assemblage” LP
Kasia Zmora:

Urzekający muzyczny paczwork w wykonaniu MIN t.

Elsa Hewitt – Peng Variations (+„Cameras From Mars” i „DUM SPIRO SPERO”).
Ania Pietrzak:

„Przekręt” doskonały.

Damon Wild – Cosmic Path
Paweł Gzyl:

Function spłaca dług wobec swego mentora.

Arno E. Mathieu – Circumstances Of Chaos
Paweł Gzyl:

Deep house z dużym rozmachem.

The Gentleman Losers – Permanently Midnight
Jarek Szczęsny:

Dżentelmeni z Helsinek.

Sampa the Great – Birds and the BEE9
Jarek Szczęsny:

Kandydatka do tronu.

Franck Vigroux – „Barricades”
Mateusz Piżyński:

Industrialny soundtrack końca monumentalnej cywilizacji.

Various Artists – Spheres
Paweł Gzyl:

Sex! Horror! Vampire!

Various Artists – Momentum (Ten Years of Token)
Paweł Gzyl:

Pełna identyfikacja.

Hati & Mazzoll – Teruah
Łukasz Komła:

Pigułka na transcendencję.

J.G. Biberkopf – Fountain of Meaning EP
Krystian Zakrzewski:

Wehikuł czasu w lustrze wody.

Anthony Linell – Layers Of Reality EP
Krystian Zakrzewski:

Szorstkie.

Ceramic TL & Ipek Gorgun – Perfect Lung
Paweł Gzyl:

Newage’owe medytacje w nowoczesnej wersji.

Cid Rim – Material
Krystian Zakrzewski:

Per(c)fect!

Roland Etzin – Sonic Drawings

Jeden ze współzałożycieli oficyny Gruenrekorder powraca z nowym albumem.

Niemiecki artysta dźwiękowy od wielu lat zajmuje się field recordingiem. Związany jest m.in. z grupą Autumn Appreciation Society. W pierwszym okresie swojej działalności Etzin tworzył pod nazwą Rasselland. Jednak szybko porzucił ten alias i zaczął wydawać pod własnym nazwiskiem. W 2015 roku wraz ze Stefanem Militzerem opublikował płytę „O/live“ (tutaj pisałem).

Najnowszy krążek „Sonic Drawings” powstała w oparciu o nagarnia terenowe zarejestrowane we Włoszech, Irlandii i Niemczech, przy użyciu analogowych i cyfrowych mikrofonów, a także rozmaitych urządzeń elektronicznych własnoręcznie wykonanych. „Sonic Drawings” nie jest materiałem w pełni składającym się z field recordingu, to raczej eksperyment z obszaru tzw. sound art’u. Myślą przewodnią tego albumu jest zarówno wskrzeszanie wspomnień za pomocą określonych dźwięków powiązanych z danym miejscem, jak i wychodzenie w przyszłość.

Niemiec zestawił bardzo różne odgłosy otoczenia (słyszymy pracę silnika auta, brzęczące dzwonki zawieszane na szyjach krów, świergot ptaków, piłę mechaniczną, dzwony kościelne, bulgoczącą wodę) z warstwą elektroniczną, miejscami zahaczającą o systemy modularne. Najbardziej wciągnęła mnie ponad trzydziestominutowa kompozycja „Garten”, przypominająca swego rodzaju lot w kosmos, w którym pierwotne źródło dźwięku zanika lub przestaje istnieć. W efekcie wytworzyła się odrębna przestrzeń wypełniona dźwiękowymi strukturami (z nawiązaniem do ambientu), uruchamiającymi w słuchaczach komparatywne myślenie.

Roland Etzin przygląda się odgłosom natury z wielu perspektyw i zręcznie przesuwa ich konteksty, dzięki czemu jego świat muzyczny nie składa się z przewidywalnych form.

czerwiec 2016 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze