Angeles & Internazionale – Vigilance
F P:

Gdzie piękne historie wyławia się z szumów

Vermont – II
Paweł Gzyl:

Królestwo syntezatorowych wibracji.

Poly Chain – Music For Candy Shops
Bartek Woynicz:

Słodko-kwaśne oblicze ambientu.

Variant – Sequential Sleep
Paweł Gzyl:

Mistyka dźwiękowej syntezy.

Niko Marks – Day Of Knowing
Paweł Gzyl:

Konserwatyzm w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Hurtmold & Paulo Santos – Curado
Łukasz Komła:

Awangarda na tropikalnych nogach.

The Necks – Unfold
Łukasz Komła:

Nieprzewidywalni czarodzieje.

Carsten Jost – Perishable Tactics
Paweł Gzyl:

Siedemnaście lat minęło jak jeden dzień.

Tin Man – Dripping Acid
Paweł Gzyl:

Acidowy mamut.

Differ-Ent – Good To Be Differ-Ent
Paweł Gzyl:

Warto czasem być in-nym.

A601-2 – Shibuya Hypnagogia
Paweł Gzyl:

Dźwiękowa rzeźba.

Various Artists – Dreamy Harbour
Paweł Gzyl:

Nowoczesna psychodelia.

Michael Chapman – 50
Łukasz Komła:

Ponad pięćdziesięcioletnia kariera brytyjskiego songwritera i gitarzysty, nie przeszkadza mu w przygotowaniu świetnych utworów.

Emptyset – Borders
Paweł Gzyl:

We will rock you!

Artefakt | Evigt Mörker – Konstrukt 003

Te dźwięki mogłyby towarzyszyć obrzędom voodoo.

Evigt Mörker oraz holenderski duet Robin Koek i Nick Lapien przedstawiają wizję muzyki hipnotycznej, która zabiera nas w podróż po rozległych pustyniach i stepach.

Podróż to specyficzna, gdyż zamknięta w ścianach potężnej hali z przeszklonym frontem oraz widokiem na spektakularny wodospad. W centralnym punkcie pomieszczenia znajduje się stanowisko wyposażone w słuchawki, Nakładam…Zaczęło się.

„Ritualist” wprawia w ruch ściany oraz przesuwa ku górze stalową kurtynę. Moim oczom ukazuje się ekran z pierwszymi obrazami. Tribalowy bit nanosi pasma atmosferycznych syntezatorów oraz świszczące pady. Zacinający hi-hat umieszcza mnie w starym dwupłatowcu na wysokości jednego kilometra. Poruszam się po skąpanym w słońcu niebie oraz obserwuję jego odbijające się w oceanie piasku promienie.

W „Sacrum” schodzę trochę niżej, aby przyjrzeć się temu nieskalanemu przez człowieka terytorium. Wyraźnie podbita basem stopa, narzuca estetykę zanurzoną w gęstym groove’ie. Skondensowane pohukiwania werbli oraz towarzyszące temu łańcuchy hi-hatów są zwiastunem problemów z silnikiem. Po opuszczeniu pustyni dolatuję na rozległe zielone stepy i bezpiecznie ląduję na ich zielonym lotnisku. Diody kontrolne oraz podźwięki instrumentów kontrolnych wskazują na brak możliwości kolejnego lotu, więc opuszczam swój aeroplan i rozpoczynam pieszą wędrówkę.

„Skenet Av Den Nedre” to zapis spotkania grupy nomadów, których napotkałem po całodziennym marszu. Dowiedziawszy się, że ruszają na północ – w kierunku gór, postanowiłem się podłączyć i towarzyszyć im w tej trudnej wędrówce. W nocy rozbiliśmy namioty oraz rozpalono ognisko. W czasie opowiadania legend, usłyszałem charakterystyczny synkopowy bit z relaksującymi pętlami syntezatorów oraz z wolna narastającą linią basową, której hipnotyzujące zawodzenie przyniosło finał w postaci efektu arpeggio oraz upragniony sen.

„Altaret Restes” przedstawia moment dojścia do podnóża świętej góry. Utrzymana tribalowa estetyka sprowadza wibrujące akcenty cymbałków, metalowych stukotów, uderzeń kastanietów oraz innych bliżej nierozpoznanych dźwięków. Zatrzymaliśmy się przy ołtarzu, gdzie starzec rozpoczął przygotowania do obrzędów. Podano gorzki napój, po zażyciu którego wszystkie nieznane dotychczas pogłosy stały się przyjemnym doznaniem oraz wyraźnym przekazem od ducha góry. Wspaniały trip!

Konstrukt | 09-09-2016

Artefakt FB

Artefakt Bandcamp

Evigt Mörker FB

Polecamy:

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze