The Chemical Brothers – No Geography
Jarek Szczęsny:

Wszystkie znane chwyty.

Kucz/Bilińska – Kucz/Bilińska
Jarek Szczęsny:

To nie jest płyta na dzisiejsze czasy.

Logos – Imperial Flood
Paweł Gzyl:

Sielski krajobraz wschodniej Anglii przełożony na awangardowy grime.

Alberich – Quantized Angel
Paweł Gzyl:

Suma wszystkich przemian.

Amnesia Scanner And Bill Kouligas – Lexachast
Jarek Szczęsny:

Taniec z kaktusem.

HVL – Rhythmic Sonatas
Paweł Gzyl:

Jak to się robi w Gruzji.

Marek Kamiński – Not Here
Łukasz Komła:

Patrzeć w gwiazdy leżąc wśród nich.

These New Puritans – Inside The Rose
Maciej Kaczmarski:

Na wzburzonym morzu.

Christian Löffler – Graal (Prologue)
Paweł Gzyl:

Popowo i trance’owo.

Ifriqiyya Electrique – Laylet el Booree
Łukasz Komła:

Jeszcze więcej krwi, potu i transu!

Tommy Four Seven – Veer
Paweł Gzyl:

Brytyjski mocarz powraca wreszcie z nowym albumem.

Stefan Goldmann – Tacit Script
Paweł Gzyl:

Konceptualna awangarda wywiedziona z techno i house’u.

DJ Spider – Democide
Paweł Gzyl:

Ucieczka z Nowego Jorku.

Sonmi451 – Nachtmuziek
Ania Pietrzak:

„Nie przeszkadzać”.



The Immersive Project

Perkusja w niecodziennym dialogu z elektroniką.

Właśnie powstało nowe przedsięwzięcie niemiecko-szwajcarskie z inicjatywy Holgera Mertina i Michaela „Koko” Eberli. Tego pierwszego muzyka, czyli perkusistę, na pewno dobrze znacie ze współpracy z Jaki Liebezeitem (płyta „Aksak” z 2015 r.) oraz Eberhartem Kranemannem (ex-Kraftwerk, Neu). Zresztą ten drugi wymieniony artysta pojawił się gościnnie w jednym z utworów na albumie „The Immersive Project” (06.06.2017 | Spezialmaterial / Staubgold). Eberli z kolei odpowiada tu za elektronikę. Do tej pory nie znałem tego nazwiska, ale dowiedziałem się, że jest związany z Sissikontest i God Loves Fags.

Każdy z dwunastu utworów na „The Immersive Project” przedstawia duet z nieco innej strony. Są fragmenty zarówno nawiązujące do krautrocka, techno, eksperymentalnej elektroniki, jak i muzyki z różnych kultur (głównie w warstwie rytmicznej). Oprócz gościnnego udziału Kranemanna („Hilo”), mamy też DJ Marcelle („Fodderstompf”). Bardzo dobrze się słucha „The Immersive Project”, jest w tym świeżość, zaskoczenie, nieprzewidywalność – pomimo wykorzystania dobrze już znanych estetyk. Muzykę Mertina i Eberliego z czystym sumieniem zestawiam z dorobkiem śp. Liebezeita, a z drugiej strony z Burntem Friedmanem, Kammerflimmer Kollektief, B/B/S, nowo powstałym szwajcarskim duetem JPTR oraz OZmotic w towarzystwie Christiana Fennesza. Transowe nagrania The Immersive Project trzeba usłyszeć na żywo! Może ktoś zaprosi ich do Polski?

 

Strona Spezialmaterial »Profil na Facebooku »Strona Staubgold »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze