Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

Various Artists – Superlongevity 6
Paweł Gzyl:

Największe gwiazdy minimalu na dwóch płytach.

Bicep – Bicep
Ania Pietrzak:

London calling!

Rebolledo – Mondo Re-Alterado

Rebolledo podkręcony jedenaście razy.

Wydany w ubiegłym roku drugi album meksykańskiego producenta „Mondo Alterado” objawiał nieco inne oblicze jego muzyki: z jednej strony nadal zanurzone w tradycji disco i electro, ale z drugiej – już bardziej psychodeliczne, eksperymentujące z bardziej rozbudowanymi aranżacjami z pogranicza rocka czy innych gatunków. Nic więc dziwnego, że Rebolledo postanowił zaprosić do zremiksowania znajdującego się na niej materiału kolegów i koleżanki po fachu, aby stworzyć jego mocniej taneczną wersję. W efekcie otrzymujemy teraz „Mondo Re-Alterado”, zestaw zawierający prawie półtorej godziny muzyki na dwóch krążkach.

Pierwsza część kolekcji ma bardzo zróżnicowany charakter. Zaczyna się od nowofalowego electro osadzonego na zamaszystych bitach i uzupełnionego mroczną narracją – to „Life Is Strange” w remiksie Red Axes. Jorg Burger jako The Black Frame nadaje „Black Rainbow Woman” mocno psychodeliczny ton, w którym jest miejsce na akustyczną gitarę, ale i dyskotekową perkusję. „Discotico Sinetico” pojawia się w dwóch odsłonach: najpierw Maceo Plex modeluje kompozycję na modłę minimalowego electro w stylu Sucicide (nie rezygnując z mocnych bitów), a potem Paulor podkręcając ostrą gitarę i melodyjny bas, uwypukla post-punkowe elementy nagrania.

Superpitcher w „Rainbow Superspacer” uderza transowym techno o rwanej kaskadzie klawiszy. „Pow Wow” w remiksie Fango przeistacza się w rozbuchanego killera, w którym jest miejsce zarówno na industrialną elektronikę, jak i wokalne edycje. W stronę spowolnionego house’u rodem z drugiej połowy lat 80. zwraca się DJ Tennis w „A Numb Gas To The Future”. Podobnie dzieje się w „WANT” za sprawą duetu Danny Daze & Shokh. Kiedy powraca „Pow Wow”, okazuje się, że Fantastic Twins wydobywa zeń plemienną energię, stawiając na ekstatyczny chórek i tribalowy rytm. Na koniec Mike Simonetti serwuje dwie różne wersje „Discotico Sinetico” – tworząc rozwibrowane industrialnymi pogłosami acidowe techno.

Album trwa długo, bo większość remiksów ma monumentalny charakter – i mierzy po kilkanaście minut. Ale to dobrze: dzięki temu kompozycje mienią się różnorodnymi barwami, od psychodelii i kosmische musik, przez post-punk i electro, po house i techno. Mimo wpisania ich w taneczne rytmy, muzyka Rebolledo nie traci nic ze swego rozbuchanego i egzotycznego charakteru, rozpalając wyobraźnię słuchacza nie tylko seksowną okładką (podobnie zresztą jak „Mondo Alterado”), ale i mroczną i perwersyjną atmosferą. Czy Rebolledo grał już w Polsce? Chyba nie. Czas zatem na to najwyższy!

Hippie Dance 2017

www.hippiedance.com

www.facebook.com/hippiedancerecords

www.facebook.com/rebolledo.is.around

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. hre

    Grał w zeszłym roku w Nowej Jerozolimie 🙂 (i nie raz jako Pachanga Boys)