Wpisz i kliknij enter

Echoplex

Piotr Śliwiński inauguruje swą nową płytą działalność wytwórni Solar Phenomena.

Kiedy mówimy o początkach muzyki klubowej w Polsce, najczęściej padaja takie nazwiska, jak Jacek Sienkiewicz czy Marcin Czubala. To jednak niepełna lista. Warto przypomnieć, że jednym z pionierów tego nurtu nad Wisłą był właśnie Piotr Śliwiński. Jego debiutancki album pod pseudonimem Echoplex – „Shuffle Bus” – ukazał się bowiem już w 1998 roku nakładem warszawskiej wytwórni Trans.

Potem los rzucił młodego didżeja i producenta na Zachód – stąd jego płyty zaczęły się regularnie pojawiać w katalogach niemieckich, angielskich czy amerykańskich tłoczni, jak LL, prowadzonej przez Pacou czy Synewave, na czele której stoi Damon Wild. Artysta założył też własną tłocznię o wdzięcznej nazwie Solei, nakładem której wydał kilkanaście własnych (i nie tylko) krążków.

Podróżując między Polską, Włochami, Anglią, Ameryką i Niemcami, Piotr właściwie dopiero teraz znalazł czas na zrealizowanie szerszego wydawnictwa. To właśnie pierwsza płyta w katalogu nowej wytwórni – Solar Phenomena. Pod tytułem „The Solar Experience” ukrywa się siedem premierowych nagrań. Polski producent serwuje tu to, co od lat jest jego specjalnością: precyzjnie dopracowane techno i electro, łączące klimatyczne granie w stylu Detroit („Anywhere” czy „A Match Made In Heaven”) z bardziej minimalowym nastawieniem („Memorabilia” czy „Your Place”).

Ten ostatni utwór dostajemy również w remiksie – a odpowiada zań nie byle kto, bo sam Dave Huismans, mistrz połamanych rytmów z kręgu bass music, znany ostatnio jako A Made Up Sound, a poprzednio 2562. W jego wersji „Your Place” ma mocno tribalowy charakter – ale i tak pasuje do całości kolekcji. Być może to wydawnictwo przypomni animatorom naszego życia imprezowego i festiwalowego o Echoplexie – i częściej będziemy mogli posłuchać jego hiopnotycznego techno na żywo nad Wisłą.

 







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Jędrek
Jędrek
2 lat temu

Zalecam też mocno pełnowymiarowe wydawnictwa pod pseudonimami, mega dobre i wyprzedzające w pewnym sensie swoje czasy ( na pewno te polskie ).

Polecamy