Steve Hauschildt i Ben Chatwin
Jarek Szczęsny:

Muzyka filmowa bez filmu.

Xavier Charles / Jacques Di Donato – Ilex
Łukasz Komła:

Poprzedni album francuskich klarnecistów ukazał się 22 lata temu. Mimo upływu lat niezmiennie improwizują na najwyższym poziomie.

Actress x London Contemporary Orchestra ‎– LAGEOS
Jarek Szczęsny:

Przesunięta granica.

Patryk Cannon – Family Movies Waves And Friends
Jarek Szczęsny:

Światowo jest.

Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 



1954 – A Part Of Me

Nostalgiczne obrazy.

Ivan Arlaud debiutuje w Project Mooncircle i od 26 stycznia możemy cieszyć się albumem długogrającym tego francuskiego producenta. Artyści zaangażowani w życie wytwórni PM, przyzwyczaili już nas do charakterystycznego brzmienia. Połamane pętle, pocięte wokale, chmurne syntezatory zawieś na kliszy starego filmu i wyświetl obraz. To właśnie znak rozpoznawszy wytwórni z Berlina.

Wróćmy do płyty. Słychać tu wyraźne inspiracje takimi producentami jak Long Arm (również PM) czy też Balam Acab, ale w tych dwunastu utworach znajdziecie indywiduum Francuza. Zaczynam od odsłuchu „Flowers Of The Dead Man”, gdzie spokojny pad zasłania Słońce, a zreplikowany głos dochodzi zza miękkiej ściany chmur. Delay, efekty echa, twardy werbel oraz wtrącenia lekkiej żeńskiej wokalizy odsłaniają niebo.

W „It Was Love” przebrzmiewa wokal przypominający ten z „Sure Thing”. Tutaj jednak, zamiast niezapomnianego basu mamy wibrujący wobble bass. Wszystko osadzono na tempie 140 bpm, a eksplodujący snare zapowiedział akordy przyjemnych organów. Tak, to musiała być prawdziwa miłość. „Hermann’s Dream” wyłania się zza kotary. Trzeszcząca klisza, podźwięki starego projektora. Pod sceną Ivan Arlaud, który przy pomocy natywnych instrumentów uświetnia czas przy wyświetlanym obrazie. Młoda dziewczyna obserwuje rynek miasta z dachu kamienicy, a towarzyszący jej młodzieniec odpala papierosa.

„Colored Lies” to głęboka linia basowa, fragmenty anielskich wokaliz oraz narastające napięcie. Nagłe sprzężenie, potężne zwarcie na basie, zglitchowane perkusjonalia, stalowe efekty oraz dźwięki tłuczonego szkła. Witraż przedstawiający wspaniałą walkę rycerza z potężnym smokiem runął o ziemię. Deszcze wdarł się do wnętrza katedry. To była przerażająca i ekscytująca burza!

Teraz czas na spokojne tony. „Blue Boy” feat. Loup Na migocze na ciemnym, utkanym w gwiazdy niebie. Bas kołysze zawieszonym pośrodku ogrodu hamakiem. W nim ja. W słuchawkach wspaniały głos Loup Na, który przywołuje wspomnienia. Wszystko jest dobrze. Wszystko wybaczone. Uuuuuuuuhhuuuhhh.

„Finaly” zawisłem pomiędzy dwoma myśliwcami – jakiś tysiąc metrów nad ziemią. Lekkie klawisze pianina wychodzą z kolosalnych silników, a odpalane co jakiś czas rakiety to tak naprawdę urwane męskie wokalizy. To moja orkiestra, która wydaje dźwięki w waszą stronę. Stop War. Make Music. Rozpisany na gitary „Mean Feat. Holly” idealnie unosi moje zmęczone ciało nad tym całym zgiełkiem. Myśliwce już dawno odleciały. Teraz tylko ja i przestrzeń. Swobodny lot. Idealnie.

Całość kończy „Madame Toulouse”, która ponownie uderza w sentymentalny ton, a ja dostaję rolę jako aktor w niemym kinie lat dwudziestych. Idylliczny bas, miarowo wybijany bit, trąbka – uśmiech!

Project Mooncircle | 26.01.2018

PM official site

1954 FB

PM FB

 

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze