Earthboogie – Human Call
Ania Pietrzak:

Radość w rytmie afro-house.

Ipek Gorgun – Ecce Homo
Jarek Szczęsny:

Trudny człowiek.

Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.



Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Podnosząca się po dekadach komunistycznej niewoli Rosja lat 90. była miejscem, gdzie nowa elektronika szybko znalazła swych odbiorców. Najszybciej przyjął się tam tęskny IDM, być może dlatego, że bajkowy klimat i nostalgiczne melodie, typowe dla tego gatunku, bliskie były słowiańskim duszom. Najważniejsze stały się wówczas dwie sceny – w Sankt Petersburgu, gdzie działały zespoły Fizzarum i New Composers oraz w Moskwie, gdzie wokół wytworni Art-Tek, skupiło się grono takich wykonawców, jak EU, Novel 23 czy Alexandroid. Z czasem niektóre z tych projektów wyszły poza Rosję, nawiązując współpracę z niemieckimi czy angielskimi wytwórniami w rodzaju Fax, K2O czy nawet Domino.

Dzisiaj do tego złotego okresu w rosyjskim IDM-ie odwołuje się pochodzący z Sankt Petersburga reprezentant młodszej generacji – Aleksiei Nikitin. Przybierając pseudonim Nocow rozpoczął on działalność pod koniec minionej dekady, z płyty na płytę ewoluując od downtempo, przez IDM i electro, do techno. O ile klubowymi killerami obdarza on obecnie single publikowane przez Rekids czy Royal Oak, tak ilustracyjną muzykę umieszcza na albumach, z których większość wydała mu niemiecka tłocznia Fauxpas Musik. Podsumowaniem obu tych nurtów działalności Nocowa jest zestaw trzech EP-ek nagrany dla firmy Lena Fakiego – Figure.

Pierwsza z nich nosi tytuł „Vozduch” – i zawiera pięć odmiennych nagrań. Otwierająca zestaw „Bouis” przywołuje ciepły i rytmiczny ambient, wydawany niegdyś przez R&S. W „Forgiven” uderza tektoniczne techno ze szkoły Bena Klocka, wsparte jednak pomysłową wokalizą. „Better Be Clean” stanowi zawadiacką wizję detroitowego getto-techu, rozpisaną na sprężyste bity i rapowany loop. Krążek kończą dwa utwory utrzymane w stylu klasycznego IDM-u z lat 90. o pięknych melodiach i rozedrganych podkładach („Hecton’s Lights” i „Redlight Still”).

Ten ostatni wątek kontynuuje pierwsza kompozycja z drugiej EP-ki zatytułowanej „Voda” – „Vdaleke”. To skrzyżowanie techno z IDM-em w stylu brytyjskich mistrzów tego typu grania z B12 i Stasis na czele. Dla odmiany „Placeholder” i „Hold U Tight” buchają gorącą energią taneczną wywiedzioną z chicagowskiego hard house’u, skoncentrowanego na mrocznych nawijkach, pulsujących basach i twardych bitach. Bliżej mocarnego techno rodem z Berghain lokuje się z kolei „Pacetrace”, który w finale ustępuje ponownie miejsca zimowemu IDM-owi w utworze „Iskatel”.

Trzecia EP-ka zatytułowana „Zemlya” startuje z poziomu podwodnego ambientu o rozwibrowanym brzmieniu, któremu blisko jest do kosmische musik („Libbi”). W „Synchronicty” skręcamy w stronę klasycznego techno spod znaku Tresora, falującego metalicznymi blachami i brzęczącego kwaśnymi klawiszami. Pogłębioną wersję gatunku, której blisko do europejskiego hard trance’u sprzed dwóch dekad, otrzymujemy w potężnym „Rave Button”. Całość wieńczy uwodząca przestrzennymi arpeggiami syntezatorowa wariacja – „Troubles Will Be Miles Away”.

Czternaście premierowych kompozycji z trzech EP-ek dla Figure objawia Nocowa jako wszechstronnego producenta, któremu bliska jest uwspółcześniona w pomysłowy sposób klasyka klubowej elektroniki. Czy bierze się on za techno, czy za house, czy za IDM, czy za ambient, powstają ekscytujące nagrania o pozytywnej energii, dyskretnym poczuciu humoru i ujmujących melodiach. Trudno dzisiaj znaleźć te trzy cechy jednocześnie w twórczości większości obecnych reprezentantów tych gatunków z Zachodu. Nocow jest więc chlubnym wyjątkiem – i trzeba tylko podziękować Lenowi Fakiemu, że dał Rosjaninowi szansę tak różnorodnej prezentacji swej muzyki.

Figure 2018

www.figure-music.com

www.facebook.com/figuremusicberlin

www.facebook.com/nocowmusic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze