Neville Watson – The Midnight Orchard
Paweł Gzyl:

Soundtrackowe wspomnienie pierwotnego rave’u.

The Good, The Bad & The Queen – Merrie Land: Dwugłos
Redakcja:

Anglia tonie. Anglia odpływa.

Unknown Landscapes Vol. 6 – Mixed & Selected By Lewis Fautzi
Paweł Gzyl:

Mocno, hipnotycznie i… przewidywalnie.

Teo Olter – Mirów
Jarek Szczęsny:

Strefa komfortu.

John Tejada – Live Rytm Trax
Paweł Gzyl:

Jak brzmi muzyka amerykańskiego producenta na żywo?

Various Artists – Pop Ambient 2019
Paweł Gzyl:

Soundtrack do przejścia jesieni w zimę.

Slam – Athenaeum 101
Paweł Gzyl:

Godzinna podróż przez historię elektroniki.

Vril ‎– Anima Mundi
Ania Pietrzak:

Orbitowanie bez cukru.

Wolność – Outlines
Jarek Szczęsny:

Skład marzenie.

Chrissy – Resilience
Paweł Gzyl:

Rave dla muzycznych erudytów.

Jacek Sienkiewicz – On And On
Paweł Gzyl:

Twarde bity i kosmiczna elektronika.

Black Sea Dahu – White Creatures
Łukasz Komła:

Silny uścisk szczerego debiutu!

Rings Around Saturn – Rings Around Saturn
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro z Antypodów.

Kelly Moran – Ultraviolet
Jarek Szczęsny:

Po nitce na księżyc.



Nocow – Vozduh/Voda/Zemlya

Opus magnum naszego sąsiada zza wschodniej granicy.

Podnosząca się po dekadach komunistycznej niewoli Rosja lat 90. była miejscem, gdzie nowa elektronika szybko znalazła swych odbiorców. Najszybciej przyjął się tam tęskny IDM, być może dlatego, że bajkowy klimat i nostalgiczne melodie, typowe dla tego gatunku, bliskie były słowiańskim duszom. Najważniejsze stały się wówczas dwie sceny – w Sankt Petersburgu, gdzie działały zespoły Fizzarum i New Composers oraz w Moskwie, gdzie wokół wytworni Art-Tek, skupiło się grono takich wykonawców, jak EU, Novel 23 czy Alexandroid. Z czasem niektóre z tych projektów wyszły poza Rosję, nawiązując współpracę z niemieckimi czy angielskimi wytwórniami w rodzaju Fax, K2O czy nawet Domino.

Dzisiaj do tego złotego okresu w rosyjskim IDM-ie odwołuje się pochodzący z Sankt Petersburga reprezentant młodszej generacji – Aleksiei Nikitin. Przybierając pseudonim Nocow rozpoczął on działalność pod koniec minionej dekady, z płyty na płytę ewoluując od downtempo, przez IDM i electro, do techno. O ile klubowymi killerami obdarza on obecnie single publikowane przez Rekids czy Royal Oak, tak ilustracyjną muzykę umieszcza na albumach, z których większość wydała mu niemiecka tłocznia Fauxpas Musik. Podsumowaniem obu tych nurtów działalności Nocowa jest zestaw trzech EP-ek nagrany dla firmy Lena Fakiego – Figure.

Pierwsza z nich nosi tytuł „Vozduch” – i zawiera pięć odmiennych nagrań. Otwierająca zestaw „Bouis” przywołuje ciepły i rytmiczny ambient, wydawany niegdyś przez R&S. W „Forgiven” uderza tektoniczne techno ze szkoły Bena Klocka, wsparte jednak pomysłową wokalizą. „Better Be Clean” stanowi zawadiacką wizję detroitowego getto-techu, rozpisaną na sprężyste bity i rapowany loop. Krążek kończą dwa utwory utrzymane w stylu klasycznego IDM-u z lat 90. o pięknych melodiach i rozedrganych podkładach („Hecton’s Lights” i „Redlight Still”).

Ten ostatni wątek kontynuuje pierwsza kompozycja z drugiej EP-ki zatytułowanej „Voda” – „Vdaleke”. To skrzyżowanie techno z IDM-em w stylu brytyjskich mistrzów tego typu grania z B12 i Stasis na czele. Dla odmiany „Placeholder” i „Hold U Tight” buchają gorącą energią taneczną wywiedzioną z chicagowskiego hard house’u, skoncentrowanego na mrocznych nawijkach, pulsujących basach i twardych bitach. Bliżej mocarnego techno rodem z Berghain lokuje się z kolei „Pacetrace”, który w finale ustępuje ponownie miejsca zimowemu IDM-owi w utworze „Iskatel”.

Trzecia EP-ka zatytułowana „Zemlya” startuje z poziomu podwodnego ambientu o rozwibrowanym brzmieniu, któremu blisko jest do kosmische musik („Libbi”). W „Synchronicty” skręcamy w stronę klasycznego techno spod znaku Tresora, falującego metalicznymi blachami i brzęczącego kwaśnymi klawiszami. Pogłębioną wersję gatunku, której blisko do europejskiego hard trance’u sprzed dwóch dekad, otrzymujemy w potężnym „Rave Button”. Całość wieńczy uwodząca przestrzennymi arpeggiami syntezatorowa wariacja – „Troubles Will Be Miles Away”.

Czternaście premierowych kompozycji z trzech EP-ek dla Figure objawia Nocowa jako wszechstronnego producenta, któremu bliska jest uwspółcześniona w pomysłowy sposób klasyka klubowej elektroniki. Czy bierze się on za techno, czy za house, czy za IDM, czy za ambient, powstają ekscytujące nagrania o pozytywnej energii, dyskretnym poczuciu humoru i ujmujących melodiach. Trudno dzisiaj znaleźć te trzy cechy jednocześnie w twórczości większości obecnych reprezentantów tych gatunków z Zachodu. Nocow jest więc chlubnym wyjątkiem – i trzeba tylko podziękować Lenowi Fakiemu, że dał Rosjaninowi szansę tak różnorodnej prezentacji swej muzyki.

Figure 2018

www.figure-music.com

www.facebook.com/figuremusicberlin

www.facebook.com/nocowmusic

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze