Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.

Kate Tempest – The Book Of Traps And Lessons
Jarek Szczęsny:

Próba uchwycenia bałaganu dzisiejszych czasów.

I Hate Models – L’Age De Metamorphoses
Paweł Gzyl:

Techno o metalowej furii i symfonicznym rozmachu.



Minimal Violence – InDreams

Techno dla punków.

Ashlee Luk i Lida P. spotkały się po raz pierwszy siedem lat temu, pracując w jednej z restauracji w Vancouver. Ta pierwsza grała i śpiewała w post-punkowej kapeli Lié, a ta druga – kolekcjonowała syntezatory i próbowała tworzyć na nich własne kompozycje. Od słowa do słowa i dziewczyny postanowiły założyć duet. Minimal Violence zadebiutował na rynku muzycznym w 2015 roku kasetą „Heavy Slave” dla kanadyjskiej wytwórni Genero.

Prosta i surowa muzyka teamu była wprost stworzona na koncerty: Ashlee i Lida dawały się podczas nich ponieść punkowej energii, zamieniając swe występy w szalone show. Nic więc dziwnego, że o nowe nagrania Minimal Violence zaczęły się upominać coraz bardziej znane wytwórnie – 1080p, Lobster Theremin, Technicolour i wreszcie Ninja Tune. Ta ostatnia zaproponowała dziewczynom nagranie debiutanckiego albumu. W efekcie trafia do nos płyta „InDreams”.

Ashlee i Lida stawiają na „żywe” granie: spod ich palców wypływają twarde i sprężyste bity rodem z hard techno, które uzupełniają trance’owe pasaże rozwibrowanych syntezatorów. Tak brzmi większość nagrań – choćby „June Anthem” czy „Last One At The Rave”. To jednak nie wszystko. Kanadyjki z powodzeniem sięgają też po acidowe efekty („L.A.P.”) czy EBM-owe akordy („InDreams”). Wszystko to bucha punkową energią („Persuasive Behaviour”), podkręconą na rave’ową modłę breakbeatowymi wstawkami („New Hard Catch”).

Ashlee i Lida przyznają się z rozbrajającą szczerością, że nie opanowały jeszcze do końca swych syntezatorów. Dlatego ich maszyny nie zawsze grają dokładnie to, co zaplanowały. Dziewczyny nie zrażają się tym – i świadomie pozostawiają w swych nagraniach wszelkie dźwiękowe usterki powstałe w procesie rejestracji muzyki. Efekt jest zaskakująco nośny: zadziorny techno-trance o surowym i szorstkim brzmieniu, które świetnie nadaje się do tańca pogo.

Ninja Tune 2019

www.ninjatune.net

www.facebook.com/minimalviolence

www.facebook.com/ninjatuneofficial

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze