Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Tim Xavier – Viperfish


Ten pochodzący z Chicago producent jest obecny w tanecznym undergroundzie od równo dekady. Już od pierwszych swych wydawnictw wyspecjalizował się w funkcjonalnym techno – które po jego przeprowadzce do Berlina – zbliżyło się do modnego minimalu. Mając na koncie niezliczoną ilość winylowych dwunastocalówek opublikowanych przez wiele różnych tłoczni, Tim Xavier zdecydował się wreszcie nagrać pełny album – dla zaprzyjaźnionej wytwórni z Nowego Jorku prowadzonej przez parę specjalistów od oszczędnego techno Cameę i Insideouta – Clink Music.

Mimo amerykańskich korzeni, „Viperfish” ma zdecydowanie niemieckie brzmienie. Choć płyta zaczyna się od mrocznego strumienia dźwięków uzupełnionego niepokojącymi westchnieniami („Ambient Duality”), dwa następne utwory to już czystej krwi minimal o mocnym pulsie techno („Sonic Duality” i „Into The Light”). Xavier sięga tu po agresywne akordy o detroitowym brzmieniu, oplatając je szorstkimi loopami i metalicznymi efektami.

To jednak tylko wstęp – dalsza część albumu dedykowana jest lżejszym dźwiękom. Mimo, że amerykański producent nadal pozostaje w kręgu minimalowych aranżacji, to w kwestii rytmu wyraźnie skręca w stronę house`u. W utworach takich, jak „Viperfish”, „Sequence Madness” czy „Urban Survival” Xavier stosuje cały zestaw typowych dla tego stylu rozwiązań brzmieniowych – klikające efekty, świdrujące loopy, industrialne pogłosy, zdubowane akordy, poszatkowane wokale i niepokojące tła. Raz przypomina to soundtrackowe wycieczki w stylu ostatnich dokonań Dapayka Solo („Incarnation”), a kiedy indziej – gęste od sampli utwory Onura Özera(„Eleven Eleven”).

Najciekawszym nagraniem z płyty jest „Uplifting The Ghetto”. Amerykański producent rozmywa w nim granice między techno a housem, łącząc w minimalowej formule energetyczny podkład rytmiczny, przetworzone głosy rodem z horroru i fale jadowitego noise`u.

Szkoda, że nie ma na albumie więcej kompozycji w tym guście. Reszta jest niestety rozczarowująco przewidywalna. Xavier wykorzystuje sprawdzone patenty dźwiękowe, brak mu własnych pomysłów i oryginalnego stylu. Choć ma doświadczenie w takim graniu, a umieszczone na płycie nagrania są wyprodukowane zgodnie ze sprawdzonymi receptami, jego muzyka nie ma polotu, energii i emocji. Szkoda – bo po tak doświadczonym producencie można się było spodziewać czegoś znacznie ciekawszego.

www.clinkrecordings.com

www.myspace.com/clinkrecordings

www.myspace.com/timxavier
Clink Music 2010

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.