Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Hidden Orchestra

Fuzja muzyki ilustracyjnej, akustycznych dźwięków i posklejanych sampli – tak gra electro jazzowa Hidden Orchestra pod batutą Joe Achesona. Tą szkocką grupę, która ma na koncie występy przed takimi artystami jak Bonobo czy Jaga Jazzist, tworzy czwórka uzdolnionych muzyków – wspomniany lider Joe Acheson, który oprócz graniem na żywych instrumentach zajmuje się także elektroniczną obróbką materiału, Poppy Ackroyd – wirtuozka m.in. skrzypiec i klawiszy, Tim Lane, którego domeną jest puzon i perkusja oraz Jamie Graham – także bębniarz. W nagrywaniu materiału na debiutancką płytę „Night Walks” (Tru Thoughts Record, 2010), oprócz nich wzięło udział kilku innych artystów. Dzięki temu na albumie usłyszeć można dźwięki wiolonczeli, saksofonu sopranowego czy waltorni – słowo „orkiestra” nie jest tu więc żadnym nadużyciem.

Wsłuchując się w Night Walks można przyznać rację liderowi grupy który twierdzi, że jego kompozycje bazują na pięknie, energii i uczuciach. Splot klasycznych instrumentów z elektroniką i dźwiękami podsłuchanymi w naturze (śpiew ptaków, padający deszcz) tworzy wyjątkowy, nieco filmowy klimat, wobec którego trudno pozostać niewzruszonym. Klimat ten ma coś wspólnego z inną brytyjską orkiestrą – The Cinematic Orchestra. Porywa słuchacza w krainę pełną kontrastów – uniesienie łączy się tu z niepokojem a poczucie bezpieczeństwa z chaosem. Jeśli lubicie tego typu muzyczne wycieczki to wybierzcie się na takową wraz z Hidden Orchestra. Najbliższa okazja już wkrótce – 3 marca Szkoci wystąpią w katowickiej Hipnozie.

http://www.hiddenorchestra.com/
http://www.myspace.com/hiddenorchestra

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. witamina

    Dobra muza. Szkoda ze wystapia w hiponozie w srodku tygodnia :((

  2. stachman

    Potwierdzam. Tez miedlilem dlugimi okresami w zeszlym roku… A Kato i ich koncerty jazzowe (nienapompowane tak jak Adamiakowe eventy w Warszawie) wzbudzaja moja nieklamana zazdrosc…:/

  3. laudia

    Bardzo warto! Świetna płyta 🙂

Kto linkował?

  1. Hidden Orchestra w Szczecinie i Sopocie | Nowamuzyka.pl