Wpisz i kliknij enter

Prefuse 73 – The Only She Chapters

Prefuse 73 przed wydaniem tej płyty kojarzony być powinien przede wszystkim z didżejskimi zabawami w hip-hopowej konwencji, wpisującymi się momentami w, co trzeba zaznaczyć, ciągle poszerzaną definicję IDM’u. Nowa produkcja Guillermo Herrena jawi się jako dzieło bardziej ambitne, imponujące rozmachem dźwiękowej różnorodności, będące jednocześnie dalekim od przebojowości, jaką cechowały się jego dotychczasowe utwory-wizytówki – ‘Storm Returns’ i ‘Perverted Undertone’.

‘The Only She Capters’ to album konceptualny, którego główną siłą nośną są kobiece wokalizy wprowadzające słuchacza w świat sennych, gorączkowych majaków. Kompozycje przesiąknięte są dusznym klimatem, co nadaje całej produkcji charakterystycznych barw. Wypełniona echem niepokojących zaśpiewów przetasowanych kaskadami cyfrowych modulacji, z których momentami wyłaniają się indyjskie perkusjonalia, lub niewyraźnie zarysowane japońską gamą melodie, zadziwia rozległym spektrum inspiracji, jakimi karmił się Herren podczas procesu twórczego. Od piosenki francuskiej w ‘The Only Guitar To Die Alone’ przez mantrę (‘The Only Serenidad’), aż po dreampop ‘The Only Hand To Hold’ z urzekającą partią harmonijki ustnej. Wszystko to podbite zostało podkładami sugerującymi swym brzmieniem połączenie perkusji z kotłem parowym, co niesłychanie spotęgowało klaustrofobiczny klimat nagrań. Piosenkowe przebłyski, których jest naprawdę niewiele, najlepiej traktować jako chwilę na oddech przed kolejnym zanurzeniem w tę odrealnioną muzyczną maź. A muszę przyznać, iż wymaga to nie lada skupienia i cierpliwości, gdyż Herren nie rozpieszcza słuchacza wyświechtanymi dźwiękowymi frazesami i chwytliwym bitem.

Niełatwo jest umiejscowić tę produkcję na mapie muzycznych koneksji. Guillermo Herren prezentuje własny, endemiczny mikroświat, co nie jest oczywiście niczym nowym biorąc za przykład twórczość Amon Tobina. Jednak o ile Amon ma na swoim koncie szereg płyt, którymi udowodnił swoją artystyczną niepodległość, to ‘The Only She Chapters’ jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem sygnowanym nazwą Prefuse 73. Specyfika nagrań każe jednak przypuszczać, iż jest to jednorazowy projekt, a nie zapowiedź nowo obranego kierunku.

Utwór ‘The Only Repeat’, będący właściwym zakończeniem płyty, jest istną karuzelą pofragmentowanych wokaliz układających się w osnuty cichym rytmem kolaż. Wpisując się idealnie w koncepcję albumu nie wyróżnia się niczym specjalnym od pozostałych kompozycji, przez co ‘The Only She Chapters’ rozpływa się pozbawione wyraźnego finału. Bez tego jednak można uznać, iż droga Gullermo Herrena do panteonu wielkich znacznie się skróciła.

Warp Records | 26.04.2011

4/5







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy