Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



bvdub & Ian Hawgood – The Truth Hurts

Mimo zniszczeń, jakie tsunami spowodowało w japońskim studio Iana Hawgooda, ten niestrudzony promotor muzyki ambient uruchomił właśnie nowy sub-label swej wytwórni Home Normal o wdzięcznej nazwie Nomadic Kids Republic. Pierwszą płytą w katalogu firmy jest wspólne dzieło – jego i Brocka Van Weya – gromadzące nagrania powstałe w latach 1999 – 2011 w różnych lokalizacjach – od Anglii przez Chiny po Japonię.

„The Truth Hurts” nie przynosi więc większych nowinek w charakterystycznym brzmieniu dla płyt firmowanych szyldem bvdub. Dominuje tutaj majestatyczny ambient o minimalistycznym sznycie, który spodoba się tym, którzy polubili twórczość amerykańskiego producenta, a znudzi tych, którzy nie potrafią się do niej przekonać.

Otwierający krążek „Nothing You Want Will Ever Come Truth” mimo swego pesymistycznego tytułu nie tworzy aż tak depresyjnego klimatu, jak mogłoby się wydawać. Z zarejestrowanego w jakimś wielkim mieście monotonnego szumu wypływa strumień drżących syntezatorów o onirycznym brzmieniu. Spokojne tony cyfrowych dźwięków zagłuszają momentami odgłosy życia metropolii. Nad tym wszystkim rozlega się eteryczna wokaliza – podobna do tych, które znamy z wcześniejszych płyt Van Weya, choćby „White Clouds Drifts On And On”. Przypominając charakterystyczny głos Elisabeth Fraser z Cocteau Twins, nadaje nagraniu lekko dream-popowy charakter.

Podobnego śpiewu nie brakuje również w „Beauty Is In The Eye Of The Pretender”. Tym razem jednak zamiast fragmentarycznego loopu, Van Wey i Hawgood wpisują w powracające fale sążnistych klawiszy cały pasaż wokalny.

Mimo, iż kobiecy głos otaczają szumiące kaskady lodowatego dźwięku, to niesiona przezeń szczątkowa melodia przybliża kompozycję do piosenkowego shoegaze`u, łączącego w zaskakujący sposób przejmujący liryzm z beznamiętnym hałasem.

„Lie In Lone” zaczyna się niecodziennie – od akustycznej ballady wymruczanej męskim barytonem. Dopiero w miarę jej trwania z dna utworu wypływają wijące się drony, które zalewają wszystko swymi monochromatycznymi tonami. Piętrzące się fale syntezatorowych brzmień i tu również przynoszą dziewczęcy śpiew – wiodący jednak do typowo ambientowego finału.

„Your Grand Finale (A Theater Of One)” to chyba najbardziej monumentalna kompozycja w dorobku Van Weya. Wspólnie z Hawgoodem modeluje on w niej oszczędnie dozowane pasaże zaszumionych klawiszy w epicki hymn na cześć świadomie wybranej samotności. Płynąc najpierw rwącym, a potem spokojnym strumieniem piętrzące się drony tworzą mistyczny całun elegijnych dźwięków porażających swą emocjonalną intensywnością.

„The Truth Hurts” pokazuje, że pozornie nieatrakcyjna formuła statycznego ambientu wybrana przez Brocka Van Weya i Iana Hawgooda ma potężną siłę – tkwi ona w głębokiej emocjonalności tworzonej przez obu artystów muzyce. A że nie wszyscy potrafią ją wychwycić – to już inna sprawa.

Nomadic Kids Republic 2011

www.nomadickids.com

www.myspace.com/nomadickids

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. niewidoczny

    Kiedy w drugiej połowie „„Nothing You Want Will Ever Come Truth”” wchodzi nakładający się na siebie wokal osiągam muzyczny błogostan. Do tego po chwili dochodzi pląsające podbicie „dołu”… Ja poproszę o więcej takich utworów!