Siavash Amini – Serus
Jarek Szczęsny:

Pływanie w stanie półsnu.

Foghorn – Thanatos
Jarek Szczęsny:

Album wysokooktanowy.

Subjected – Pictures From The Aftermath
Paweł Gzyl:

Ambientowa afirmacja życia i miłości.

Billy Woods And Kenny Segal – Hiding Places
Jarek Szczęsny:

Ciężki i ponury.

Ellen Arkbro – Chords
Paweł Gzyl:

Filozofia czystego akordu.

BNNT is Patrick Higgins – Multiversion #1
Jarek Szczęsny:

Część pierwsza.

Opla – Obertasy
Jarek Szczęsny:

Modernizacja polskiej wsi.

Zguba – Potwarz
Jarek Szczęsny:

Zagadkowa umysłowość.

Erith – Speed of Light
Przemysław Solski:

Niebanalny styl, kosmiczna muzyka, swoboda na scenie, tak w kilku słowach można określić nowe zjawisko na polskim rynku.

Øyvind Torvund – The Exotica Album
Łukasz Komła:

W egzotycznym zwierciadle.

Sciahri – Double-Edged
Paweł Gzyl:

Plemienny minimal.

Various Artists – ePM Selected Vol. 7
Paweł Gzyl:

Dziesięć house’owych sztosów.

Dren – Time And Form
Paweł Gzyl:

Black metal przekuty na nowoczesną elektronikę.

Dots (Uwe Schmidt) – Dots
Ania Pietrzak:

Śladami czarów w kosmicznej otchłani.



Podsumowanie Tomka Bednarczyka

Kolejnym artystą, który podsumuje dla Was rok 2011, jest Tomek Bednarczyk. Zobaczie pięć wybranych płyt, które Tomek poleca czytelnikom Nowamuzyka.pl

Dla Tomka był to bardzo ciekawy rok. W październiku artysta powrócił z taneczną epką „Ghost”, która była jednocześnie pierwszym wydawnictwem w labelu We Are Your Music Mate, prowadzonym właśnie przez Tomka. Do dziś w katalogu WAYMM ukazały się cztery interesujące wydawnictwa – polecamy stronę www.weareyourmusicmate.com. A poniżej pięć typów Tomka.

Roman Flügel – „Fatty Folders”

To jedna z najciekawszych tegorocznych płyt, prezentująca najnowsze „trendy” w muzyce klubowej. „Fatty Folders” to połączenie klasycznego Detroit techno wraz z deep’ową estetyką. Szczególnie „How To Spread Lies” oraz „Song With Blue”.

Fennesz / Sakamoto – „Flumina”

Zawsze miałem słabość do „Cendre”, a „Flumina” jest po prostu rozwinięciem tego pomysłu. Mimo, że składa się z dwóch płyt, to nie nudzi i świetnie spisywała się podczas słonecznych wakacji.

Glassjaw – „Our Color Green / Coloring Book”

Te dwie epki, wydane w niewielkim odstępie czasowym, udowadniają, że post-hc ma się świetnie i gdyby je połączyć utworzyłby znakomity longplay. Chłopaki z Long Island powrócili w dobrym stylu z nowymi, świeżymi pomysłami.

Zomby – „Dedication”

Drugi album Zomby’ego udowadnia, że jego nu rave’owe zapędy mają się jeszcze lepiej od poprzednika. Dedication jest zdecydowanie dojrzalszą pozycją w dorobku artysty.

ASAP Rocky – „LiveLoveASAP (Mixtape)”

Po sukcesie ekipy OFWGKTA z zachodniego wybrzeża doczekaliśmy się mocnej odpowiedzi ze wschodniej strony. „LiveLoveASAP” to godny uwagi powrót do klasycznego rapu lat 90.

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.