Wpisz i kliknij enter

Orcas – Orcas

Muzyka ambient od zarania swych dziejów była zdominowana przez długie formy muzyczne, pozwalające dźwiękom zachować statyczny i rozciągnięty w czasie wymiar. Dopiero w ostatnich latach pojawiły się coraz śmielsze próby wyjścia z tego w paradoksalny sposób ograniczającego schematu. Jedną z nich jest debiutancki album duetu Orcas, który zderza formułę epickiego ambientu z formułą popowej piosenki.

W skład projektu wchodzą dwie znane postaci ze świata nowej elektroniki. Rafael Anton Irissari to mieszkający w Seattle producent, który dał się poznać z neoklasycznych albumów firmowanych własnym nazwiskiem oraz bardziej eksperymentalnych dokonań, łączących rockową estetykę shoegaze`u z rytmiką głębokiego techno, realizowanych pod szyldem The Sight Below. Pochodzący z Portland Thomas Meluch zasłynął z kolei ze śmiałych prób syntezy neofolkowego brzmienia z ambientowymi klimatami pod pseudonimem Benoit Pioulard. Czym zaowocowała ich wspólna sesja?

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/1900994-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=1900994-02″ allowscriptaccess=”always”]

Punktem wyjścia są dla obu producentów dźwięki „żywych” instrumentów – przede wszystkim gitary, ale też fortepianu. Zostają one zapętlone w powtarzalne frazy, które tworzą melodyczną warstwę poszczególnych kompozycji. Na drugim biegunie do tych preparacji jest mocno zaszumiona elektronika – czasem wywiedziona z glitchowej wersji ambientu, a kiedy indziej odwołująca się do zapamiętanego z produkcji Gasa zredukowanego techno. Nad wszystkim tym góruje najważniejszy element tej układanki – nostalgiczny śpiew wokalisty. W ten sposób powstają krótkie, kilkuminutowe piosenki, zanurzające głęboko emocjonalną melancholię w gęstym oceanie onirycznych dźwięków o akustycznym i elektronicznym rodowodzie.

Irissari i Pioulard modelują swe piosenki na różne sposoby. „Arrow Drawn” przynosi zaskakujące zestawienie nowofalowego basu w stylu New Order z amerykańsko brzmiącą gitarą ewokującą specyficzny klimat filmów Quentina Tarantino. W mocniej zrytmizowanym „Carrion” głęboki puls zdubowanego techno niesie… tęskne zawodzenie gitary slide, kojarzące się oczywiście z klasyką country. „A Subtle Escape” to z kolei echo shoegaze`owych fascynacji obu muzyków – przywołujące na myśl przesterowane ściany dźwięku z dawnych wydawnictw My Bloody Valentine. Kojąca neoklasyka w kameralnym wydaniu pojawia się w „Until Then”, a barokowy pop o orkiestrowym sznycie – w „I Saw My Echo”. Całość kończy typowo ambientowa wycieczka w stronę zanurzonej w mrokach germańskiej historii Kolonii – „High Fences”.

Mimo trudnego zadania, jakie postawili przed sobą amerykańscy producenci, udało im się je zrealizować w wyjątkowo udany sposób. Piosenki z ich płyty urzekają niezwykle kruchą urodą, bogactwem erudycyjnych nawiązań i pięknem eterycznych aranżacji. To idealny zestaw do kontemplowania swej nadwrażliwości dla wszystkich ubierających się na czarno dzieciaków z generacji post-emo.

Morr Music 2012

www.morrmusic.com

www.myspace.com/morrmusic

www.weareorcas.tumblr.com







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy