Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.

Earth Trax – LP1
Jarek Szczęsny:

Nic ponadto.

Radosław Kurzeja – Ogród botaniczny w Palermo
Jarek Szczęsny:

Niekontrolowane lenistwo.

Koza – Patologya
Jarek Szczęsny:

Atrakcyjność ujemna.

Caribou – Suddenly
Bartek Woynicz:

Co nagle, to po diable?

FOQL & Fischerle – Personal Wastelands
Jarek Szczęsny:

Triskeliony.



Disco Piątki – lekcja 3

Dla niektórych piątek to koniec tygodnia, dla niektórych początek – obojętnie jak go definiujecie, mamy dla was zestaw pięciu kawałków w kolorze disco.

Poniżej set, a dalej poszczególne kawałki z uzasadnieniem.

1. Gigamesh – Red Light (Goldroom Remix)

Hipnotyczne jest tu wszystko – miarowy synth, rozmyty głos, leniwe tempo, zanurzone w tropikalnej rytmice. Jeden z lepszych utworów współczesnej formuły disco jakie było mi dane znać.

2. Late Nite Tuff Guy – Glow

Carmelo Bianchetti aka LTNG pochodzi z Australii i od dłuższego czasu wypuszcza edity i swoje kompozycje w sieci. Robi to w bardzo ponętny sposób – delikatnie tylko angażuje w oryginalne wokale, bass-line’y, jednak skutecznie zdmuchuje warstwę kurzu i patyny z zapomnianych sztosów.

3. Odyssey – Going Back To My Roots (Slow Hands Edit)

Stara disco kapela, utworzona w 1968 roku, w NYC. Ten rodzinny biznes sióstr Lopez odzwierciedla korzenie tego gatunku – mocne, czarne głosy i lekkie tło, kipiące od instrumentów. U nas w edicie Slow Hands.

4. YSE Saint Laur’Ant – Warm Wind

Ciepły wiatr klasycznego sampla w tle: Henry Mancini – „Lujon”. Po chilloutowym zaangażowaniu przez Hooverphonic, wraca na parkiety dzięki YSE.

5. Ben La Desh – Motion

Slo-mo disco ciąg dalszy: nastrojowy utwów Ben La Desh – „Motion”, oszczędny i głęboki, a przy tym dość… hm, łóżkowy?

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. jjjjj

    Bardzo lubię ten cykl. Tak dalej!

  2. catsndogs93

    Nowamuzyka – tak trzymać 🙂

  3. Heliosphaner

    Tropiki Gigamesha pierwsza klasa. 🙂 A tak swoją drogą Soundcloud ma fajną opcję przerywania innego kawałka przy włączeniu innego, czego nie ma niestety YouTube.