DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



TM404 – TM404

Andreas Tilliander podejmuje śmiałą próbę ujarzmienia surowej energii syntezatora Roland 303 w formule zaszumionego dubu.

Kiedy na początku lat 80. japoński przemysł zaczął produkować kolejne modele syntezatorów Rolanda, wytwórcy świadomie zrezygnowali z oznakowania wykorzystującego liczbę cztery, ponieważ w tamtejszej tradycji oznacza ona dźwięk śmierci. Niespełna trzydzieści lat później fikcyjnego symbolu odpowiadającego nieistniejącemu modelowi słynnego instrumentu użył Andreas Tilliander, aby nazwać w ten sposób swój najambitniejszy projekt.

Szwedzki producent objawił się na początku minionej dekady, jako jeden ze śmiałych eksperymentatorów skupionych wokół niemieckiej wytwórni Mille Plateaux. I to właśnie zrealizowane dla niej albumy przyniosły mu największą sławę – objawiające minimalową wizję glitchu „Ljud” i „Elit”. Tilliander współpracował również z inna cenią wytwórnią z kręgu „click & cuts” – Raster Noton. I to dla niej nagrał w 2000 roku przełomowy dla hip-hopowych dekonstrukcji krążek „Cliphop”.

Potem nie ograniczał się już żadną estetyką. Dlatego dzisiaj ma w swym dorobku zarówno awangardowe wydawnictwa ocierające się o industrial („Hateless”), jak i odważnie flirtujące z popem klubowe produkcje („World Industries” czy „Show”). Wydany dwa lata temu pod szyldem Mokira album „Time Axis Manipulation” otworzył nowy okres w jego twórczości, której głównym wyznacznikiem jest zwrot w kierunku eksperymentów z dubem. Podobanie jak tak tamten krążek, również ten najnowszy firmuje ceniona wytwórnia z Malmö – Kontra-Musik.

Nie rezygnując z dubowych wycieczek, tym razem Tilliander sięga po acidowe brzmienia, które znów dzisiaj przeżywają swój renesans popularności. Otwierający zestaw „303/303/303/606” przywołuje dokonania DeepChord – szwedzki producent zanurza bowiem tutaj rwane akordy skorodowanych klawiszy w morzu studyjnych pogłosów, ozdabiając je jednocześnie kwaśnymi efektami rodem z chicagowskiego house`u. Podobnie wypada umieszczony na zakończenie płyty „303/303/303/303” – choć ma on jeszcze bardziej ambientowy ton, wyznaczany przez tkliwie trzepoczące pasaże onirycznych syntezatorów. Dubowe echa powracają wcześniej w „303/303/303/303/808” – ale osadzenie chropowatych tonów o jamajskiej proweniencji na masywnym podkładzie rytmicznym przywołuje raczej skojarzenia z twórczością Deadbeata.

Kiedy w hipnotycznym „303/303/303/303/606” rozbrzmiewa w dalekim tle miarowy puls techno uzupełniony acidowymi loopami, pojawia się wspomnienie niezapomnianych eksperymentów Plastikmana. I faktycznie – wątek ten rozwija potem w inteligentny sposób „202/303/303/303/606/606”, łącząc łamany pochód głębokiego basu z noise`owym strumieniem analogowego szumu. Najlepiej w tym zestawie wypada jednak dopiero „303/303/303/303/707/808”. Tym razem Tilliander stawia bowiem na wyrazistą rytmikę, konstruując masywne deep techno o dubowym sznycie.

Szwedzki producent nie zapomniał również o swych dawnych dokonaniach dla Raster Noton. Do typowej dla tej wytwórni minimalistycznej estetyki odwołują się dwa nagrania – „202/303/303/303/808” i „202/202/303/303/606”. Tutaj głównym elementem są glitchowe deformacje dźwięku, objawiające się z jednej strony w kruchych i chrzęszczących bitach, a z drugiej – w stukach i klikach łopoczących z owadzią gracją. Tilliander nie zapomina jednak i tych utworów nasączyć kwasem – dlatego wypełniają je spowolnione loopy o acidowej barwie, nadające całości niespotykany w twórczości artystów z Raster Noton psychodeliczny klimat.

Wszystkie nagrania na „TM404” zostały zarejestrowane na żywo w realnym czasie i naniesione na płytę bez żadnej kosmetyki. Dlatego muzyka z albumu ma porażająco surowe i szorstkie brzmienie. Szwedzki producent nadaje jej jednak oniryczny ton – przez rezygnację z tanecznej rytmiki na rzecz niespiesznych, ale transowych podkładów. I dlatego wbrew wspomnianym na wstępie skojarzeniom cyfry cztery ze śmiercią, nagrania z „TM404” są pełne życia, pulsując ujarzmioną, ale nieposkromioną energią ewokowaną przez Rolanda 303.

Kontra-Musik 2013

www.kontra-musik.com

www.facebook.com/kontramusik

www.repeatle.com

www.facebook.com/pages/Andreas-Tilliander

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 5

  1. euwu

    kupic mozna bylo tutaj: http://clone.nl/item25977.html
    out of stock niestety. sprawdzalem rano i wersja winylowa tez byla niedostepna, ale juz dotloczyli wiec jest nadzieja na CD.

  2. euwu

    bardzo fajny koncept i swietne wykonanie. album juz w drodze 🙂 dzieki za info!