Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Mirt – Heading South

Wydaje się, że dźwięk rośnie, podnosi się, ale to iluzja. Choć wydaje się, że dźwięk odbija wzory obserwowalnego świata, on uczy się jego porządku. Uczy się rozwijać, myśleć, żyć – David Toop.

Wciąż mam w pamięci album Mirta – „Artificial Field Recordings” (2011), jak sam tytuł płyty wskazywał, materiał wynikał z fascynacji wykorzystania nagrań terenowych. Był to album, który doskonale imitował procesy związane z field recordingiem, uzyskanym na bazie instrumentów – mieliśmy swego rodzaju koncept album.

Nie inaczej jest na nowej płycie „Heading South”. Jednym z wytrychów umożliwiającym interpretację tego materiału jest zachwyt autora filmami klasy B, książkami i komiksami z tej samej półki.

Pierwsze nagranie „Disaster” rozpoczyna się bliżej nieokreślonym dialogiem filmowym, a zaraz potem delikatne dźwięki płynące z trąbki doskonale rezonują z mikroklimatem elektronicznych pęknięć.

Już od dłuższego czasu Tomasz Mirt zapowiadał, że nagra płytę wypełnioną piosenkami. Na pewno nie tym razem, ale znakomitą namiastkę jego możliwości wokalnych znajdziemy w nagraniu „Soul”. Klimat tej kompozycji ma coś w sobie z opuszczonej chaty, stojącej gdzieś na skraju lasu… Co do tembru, nie mogę uciec od skojarzeń z barwą i sposobem śpiewania jaki prezentuje Edward Ka-Spel z The Legendary Pink Dots.

Upozorowana bioakustyka w nagraniach jest pełna wdzięku i wyjątkowej poetyki. Nie wiem, co by powiedział na to Francisco López. Ale ja słyszę głos ptaka w utworze „Soul”, który zgrabnie wchodzi w dialog z intrygującą partią syntezatora i preparowanej gitary. W myśl Lópeza, odgłos sugerowanego przeze mnie ptaka z „Soul” nie odbija się z od poszycia lasu, lecz zwinnie rozbija i jednocześnie urzeczywistnia w mojej wyobraźni mnóstwo różnych wizji.

Uwielbiam nierealność, a wręcz hipernierealność w kompozycjach Mirta. Wynikiem takiego stanu jest utwór „Bury Me Here”, gdzie mamy ambient spleciony z mikrotonalnych elektronicznych fraz i field recordingu.

Zamiłowanie do muzyki etnicznej z Afryki i jej symboliki odnajdziemy w nagraniach „Papa Legba” (ważna postać u wyznawców voodoo) i „Hunger”. Mam na myśli pierwotną rytmikę dającą się wyczuć w „Papa Legba” – zbudowaną na powtarzającej się melodii granej na syntezatorze, zatopionej w elektronicznych niuansach. Za to w „Hunger” mamy zapętlony i zniekształcony efektami głos, podszyty plemienną i tajemniczą mocą.

Kodą zamykającą album jest utwór „South”, a w nim mnóstwo resentymentów do lat ’80-tych, szczególnie w warstwie brzmień syntezatora (w niskich, basowych rejestrach), jak i wszechobecny minimalizm.

Jedną z charakterystycznych prac René Magritte’a jest obraz „To nie jest fajka”. I nie mogę się powstrzymać, aby nie sparafrazować tytułu tego dzieła w kontekście twórczości Tomasza Mirta, gdyż „To nie jest muzyka”, to raczej dźwięki przyjmują postać muzyki.

To co robi artysta na „Heading South” i nie tylko na tym krążku, jest tak odrealnione, że sam Magritte byłby zachwycony i pobudzony do stworzenia kolejnych surrealistycznych obrazów.

Konsekwencja i dyscyplina w rzemiośle Mirta powinna uskrzydlić i natchnąć innych artystów. „Heading South” to tylko kolejny przykład na to czym jest posiadanie własnego brzmienia, które umożliwia kreowanie nierealnych doznań w muzyce w tak realnych czasach jakie mamy.

2013 | Backwards

 

Album opublikowała włoska oficyna Backwards. Płytę można kupić na winylu i to w dwóch kolorach. Nakład limitowany – 100 sztuk w kolorze żółtym i 200 kopii w kolorze czarnym.

Strona Cat|Sun »Strona MonotypeRec »Strona Brasil and The Gallowbrothers Band »Modularne.info »Słuchaj na Soundcloud »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Endrave

    Ogólnie.. to po ładnym i składnym opisie, aż chce się posłuchać.

  2. _}{_Comp_{}_

    Słucham właśnie z synem, kiwa z aprobatą, też jemu się podoba.