Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.



Docetism

Nie wiem, czy mówi Wam coś nazwa projektu Docetism? Właśnie dziś przyjrzymy się działaniom polskiego twórcy Macieja Banasika, który obecnie wydaje swoją muzykę jako Docetism.

Myślę, że najbardziej możecie kojarzyć Macieja Banasika z jego dark ambientowej twórczości pod nazwą Atum. Banasik od lat jest związany z polską oficyną Beast Of Prey, gdzie zadebiutował krążkiem „Agorafobia” w 2006 roku jako Atum. Na profilu Bandcamp tego artysty znajdziecie do przesłuchania i pobrania trzy albumy Atum.

Chciałbym jednak skupić się na projekcie Docetism, który aktualnie jest utrzymywany przy życiu przez artystę, bo Atum tkwi w stanie zawieszenia. Zmieniła się nie tylko nazwa projektu Banasika, lecz też nastąpił zwrot w dotychczasowej stylistyce.

Docetism

Banasik jako Docetism zadebiutował w 2012 roku płytą „Endura”, która ukazała się nakładem Bunkier Productions. To, co prezentuje Docetism na krążku „Endura” to m.in. muzyka, gdzieś z pogranicza ambientu i dubu dryfującego czasami w stronę bardziej „klasycznego” dub-techno. Jak sam twórca wyznał mi podczas rozmowy, że: Docetism to też wyraz fascynacji pesymizmem filozoficznym, nihilizmem i religią (ze szczególnym naciskiem na wczesnochrześcijańskie herezje i ruchy ascetyczne). Na potrzeby tego przedsięwzięcia Banasik założył net label Nichts, gdzie możecie znaleźć sporo materiału do darmowego pobrania.

Album „Endura” otwiera nagranie „Deer”, które łączy w sobie nie tylko ambientowe przestrzenie i rytmikę rodem z muzyki techno, ale też field recording.

Przez długi czas nie mogłem się uwolnić od utworu „Apodeipnon I”. Na pewno wszyscy miłośnicy duetu Peaking Lights z Wisconsin będą zadowoleni z tej kompozycji Banasika, bo właśnie jego muzyka przypomina mi świetne czasy Peaking Lights z okresu ich płyty „936”.

I jeszcze kilka słów od autora odnośnie materiału z płyty „Endura”:

„Endura” (forma głodzenia się praktykowana m.in. przez Katarów) była swego rodzaju eksperymentem, z którym chciałem wyjść poza „szumy”. Na ten krążek składają się zalążki różnych pomysłów, które rozwijałem potem na kolejnych wydawnictwach.

The Temptation of St. Anthony

Już w tym roku Docetism opublikował trzy albumy. W marcu pojawiła się EP-ka „The Temptation of St. Anthony”. Banasik pisał o niej tak: Tworząc ten materiał inspirowałem się książką Flauberta pod tym samym tytułem i obrazem Lucjana Wędrychowskiego z 1886 roku. EP-ka była w zamierzeniu ilustracją dla zmagań człowieka z własnymi namiętnościami. Posłuchajcie dwóch znakomitych nagrań z tego mini albumu.

W kwietniu ukazał się pełny materiał „Roots”, któremu najbliżej do etykietki „dub-techno”. „Ta eis heauton” to najnowsza EP-ka, gdzie mamy rozwlekłe pasaże dźwiękowe i podskórne rytmy.

W ubiegłym roku Maciej Banasik wypuścił też klika interesujących albumów. Poniżej specjalnie dla Nowej Muzyki garść rekomendacji od autora:

„Nightwalk”: Dub/dub-techno otulone nagraniami terenowymi. Materiał ma mocno „miejski” charakter.

„Askesis”: (z gr. ćwiczenie) – Pełny materiał inspirowany fenomenem ascezy. Chyba najlepsze z moich dotychczasowych nagrań.

„Erlösung”: Rozwinięcie pomysłów z „Askesis” w bardziej rozwlekłą i ambientową formę podszytą jednostajnym rytmem. Inspiracją był radykalny pesymizm Philippa Mainländera.

„Arka”: Materiał z pogranicza ambientu i dubu, gdzie inspiracją był polski film science fiction „O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji”. Poniżej krótki fragment z tego filmu.

Wszystkie albumy, o których wyżej jest mowa, są do pobrania ze strony Bandcamp.

 

Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. Endrave Khorrakh

    Dobry materiał.

  2. ja

    Karkołomne połącze azcezy z darkiem. Nie znałem tego twórcy, ale co ja tam znam.

  3. Paide

    świetna muzyka; i pod względem konceptualnym i brzmieniowo. props.