The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Relacja z koncertu Emiki we Wrocławiu

Ema Jolly, znana szerzej jako Emika, stolicę Dolnego Śląska miała odwiedzić już w październiku. Niestety z powodów zdrowotnych artystki, występ został odwołany. Jednak na nową datę wyznaczenia koncertu nie musieliśmy czekać długo i 20 listopada Emika wstawiała się do klubu Firlej w pełnej gotowości.

e7

Kwadrans po dwudziestej ze sceny zaczęły sączyć się pierwsze bity, a do publiki dotarł głos Jolly, ukrytej za czerwoną kotarą. Chwilę potem kurtyna rozjechała się na boki i blond piękność, ubrana w czarną zmysłową kreację, stanęła przed nami w całej okazałości. Na scenie towarzyszył jej jedynie laptop z syntezatorem i elektronicznymi pokrętłami. Jednak artystka nie schowała się za nim i często wychodziła do publiczności, by nawiązać z nią jak najbliższy kontakt. Tańczyła, zachęcała do żywych reakcji i zagadywała słuchaczy. Słowem, robiła wszystko to, czego wymaga się po występach na żywo.

e8

Dzięki temu udało jej się doskonale wprowadzić gości zgromadzonych w Firleju w swój muzyczny świat, składający się z mrocznych podkładów, w które Emika niezwykle umiejętnie wplata melodyjny śpiew. Konstrukcje utworów są nieznośnie wręcz proste, a jednak skąpane w tajemniczej, dusznej atmosferze, z miejsca wbijają się głęboko w świadomość. Największe owacje spotkały nagrania z ostatniej płyty artystki – „Dva”. Zwłaszcza kawałki „She Beats”, „Fight For Your Love” i zaprezentowany na bis „Wicked Games” przetoczyły się energetyczną falą po klubie, sprawiając, że ludzie podrygiwali i skakali.

e5

Był to z całą pewnością udany koncert. Emika została niezwykle ciepło przyjęta, za co odwdzięczyła się podwójnym bisem i długim pożegnaniem z wrocławską publiką. Coś mi podpowiada, że wróci ona do nas bardzo szybko.

Emika – Wrocław, Firlej, 20 11 2013

e21

e9

e6

e4

e3

e2

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.