IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwunasta

W tej odsłonie cyklu zawitamy do Johannesburga i wsłuchamy się w elektroniczne brzmienia tamtejszego artysty – Paula van der Walta aka The Watermark High. 

Odnajdywanie kolejnych ciekawych twórców z Republiki Południowej Afryki to dosyć mozolne zadanie, ale dostarczające ogromnej satysfakcji. W przypadku Johannesburga, czyli potocznie nazywanego „miejscem złota” czy „miastem świateł”, którego wielkość można spokojnie porównać do Los Angeles, nie tylko za sprawą najwyższego wieżowca w Afryce – 50 piętrowego Carlton Centre, a także dzięki ogromnej liczbie ludności, wśród której odnajdziemy znakomitych artystów. Na pewno jednym z nich jest johannesburski muzyk i producent – Paul van der Walt.

Van der Walt zadebiutował w 2012 roku EP-ką „In Flux”, gdzie zaprezentował swoje liczne fascynacje różnymi gatunkami elektroniki (garage, chillwave, IDM), bezszelestnie przechodząc do instrumentalnego hip-hopu, shoegaze’u, nagrań terenowych, samplowania, a kończąc na bardziej eksperymentalnej elektronice. Rok później artysta wydał kolejną EP-kę „Murmurs”, na której udało mu się utrzymać wypracowany wcześniej poziom.

The Watermark High - Bright Black

Dziś chciałbym jednak skupić swoją uwagę na najnowszym wydawnictwie Van der Walta, czyli EP-ce „Bright Black”. Materiał ukazał się w marcu tego roku, a jego masteringiem zajął się Jacob van der Westhuizen (założyciel studia Benjamin oraz jedna druga duetu Hollow In The Land, więcej o tym projekcie pisałem w dziewiątej części cyklu). Na „Bright Black” mamy sporo nawiązań do instrumentalnego hip-hopu („Muddle”) spod znaku amerykańskiej grupy Why? Z kolei w nagraniu „Weak End” artysta poszedł w nieco inne rejony i zaproponował gęstą elektronikę unoszącą się na fali syntezatorowych przestrzeni.

Początek utworu „(W)hole” to electroclashowe breaki, przechodzące w sugestywny kolaż elektronicznych pasm. Najwięcej afrykańskiego kolorytu przeniknęło do kompozycji „Welcome To The Resistance”, gdzie wątki etno zostały zgrabnie ubrane w chillwaveowo-luzacki rytm. Podobny klimat znajdziemy w „The Outsider”, z tym, że artysta zdecydował się na wykorzystanie większej ilości brzmień żywych instrumentów (dęciak, fortepian czy perkusja), które wybornie połączyły się z elektroniczno-syntezatorową feerią dźwięków. EP-ka „Bright Black” jest dostępna w opcji „Name Your Price” na stronie Bandcamp The Watermark High.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.