Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



Erik Friedlander

Niedawno ukazał się nowy longplay nowojorskiego artysty.

Erik Friedlander jest wiolonczelistą, kompozytorem i improwizatorem, jednym słowem weteranem sceny Downtown. Naukę gry na gitarze rozpoczął już w wieku 5 lat, później przestawił się na wiolonczelę. Friedlander w krótkim czasie stał się rozchwytywanym muzykiem sesyjnym, znajdziemy go na dziesiątkach różnych wydawnictw, począwszy od folk-rockowego The Mountain Goats a kończąc na Johnie Zornie. Oczywiście regularnie wydaje solowe albumy i są niezwykle zróżnicowane pod względem formy, jak i wykonania. Dobrze pamiętam jego krążek „Nighthawks” zarejestrowany na Manhattanie, kiedy to huragan Sandy zerwał linie wysokiego napięcia i przez wiele godzin nie było prądu. Nagrywa też muzykę filmową, w ubiegłym roku opublikował bardzo ciekawą płytę, pt. „Nothing On Earth”.

Tegoroczny „Illuminations” (21.04.2015 | SkipStone Records) to materiał na wiolonczelę solo, który powstał na zlecanie Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku. Inspiracją była wystawa książek przygotowana na podstawie kolekcji biblioteki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Na wystawie możny było obejrzeć starożytne teksty napisane w języku arabskim, łacińskim i aramejskim. – Kiedy znalazłem się w otoczeniu tych wspaniałych książek i rękopisów, to czułem, jakbym z nimi rozmawiał – pisze Friedlander. W warstwie muzycznej amerykański kompozytor wzorował się suitami Bacha. W epoce Bacha popularne były raczej tańce francuskie (Allemande, Courante, Bouree i Gigue). Wiolonczelista zrezygnował z nich i wybrał jako inspiracje zupełnie inne formy taneczne (Tarantella, Fantasia, Pavan) i wokalne (Chant, Madrygał). Na „Illuminations” najbardziej urzekły mnie partie improwizowane – szybkie interludia przeplecione pizzicato, a także kontemplacyjny wymiar tych nagrań.

 

Strona artysty »Profil na Facebooku »Strona SkipStone Records »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.