The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Erik Friedlander

Niedawno ukazał się nowy longplay nowojorskiego artysty.

Erik Friedlander jest wiolonczelistą, kompozytorem i improwizatorem, jednym słowem weteranem sceny Downtown. Naukę gry na gitarze rozpoczął już w wieku 5 lat, później przestawił się na wiolonczelę. Friedlander w krótkim czasie stał się rozchwytywanym muzykiem sesyjnym, znajdziemy go na dziesiątkach różnych wydawnictw, począwszy od folk-rockowego The Mountain Goats a kończąc na Johnie Zornie. Oczywiście regularnie wydaje solowe albumy i są niezwykle zróżnicowane pod względem formy, jak i wykonania. Dobrze pamiętam jego krążek „Nighthawks” zarejestrowany na Manhattanie, kiedy to huragan Sandy zerwał linie wysokiego napięcia i przez wiele godzin nie było prądu. Nagrywa też muzykę filmową, w ubiegłym roku opublikował bardzo ciekawą płytę, pt. „Nothing On Earth”.

Tegoroczny „Illuminations” (21.04.2015 | SkipStone Records) to materiał na wiolonczelę solo, który powstał na zlecanie Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku. Inspiracją była wystawa książek przygotowana na podstawie kolekcji biblioteki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Na wystawie możny było obejrzeć starożytne teksty napisane w języku arabskim, łacińskim i aramejskim. – Kiedy znalazłem się w otoczeniu tych wspaniałych książek i rękopisów, to czułem, jakbym z nimi rozmawiał – pisze Friedlander. W warstwie muzycznej amerykański kompozytor wzorował się suitami Bacha. W epoce Bacha popularne były raczej tańce francuskie (Allemande, Courante, Bouree i Gigue). Wiolonczelista zrezygnował z nich i wybrał jako inspiracje zupełnie inne formy taneczne (Tarantella, Fantasia, Pavan) i wokalne (Chant, Madrygał). Na „Illuminations” najbardziej urzekły mnie partie improwizowane – szybkie interludia przeplecione pizzicato, a także kontemplacyjny wymiar tych nagrań.

 

Strona artysty »Profil na Facebooku »Strona SkipStone Records »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.