SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Erik Friedlander

Niedawno ukazał się nowy longplay nowojorskiego artysty.

Erik Friedlander jest wiolonczelistą, kompozytorem i improwizatorem, jednym słowem weteranem sceny Downtown. Naukę gry na gitarze rozpoczął już w wieku 5 lat, później przestawił się na wiolonczelę. Friedlander w krótkim czasie stał się rozchwytywanym muzykiem sesyjnym, znajdziemy go na dziesiątkach różnych wydawnictw, począwszy od folk-rockowego The Mountain Goats a kończąc na Johnie Zornie. Oczywiście regularnie wydaje solowe albumy i są niezwykle zróżnicowane pod względem formy, jak i wykonania. Dobrze pamiętam jego krążek „Nighthawks” zarejestrowany na Manhattanie, kiedy to huragan Sandy zerwał linie wysokiego napięcia i przez wiele godzin nie było prądu. Nagrywa też muzykę filmową, w ubiegłym roku opublikował bardzo ciekawą płytę, pt. „Nothing On Earth”.

Tegoroczny „Illuminations” (21.04.2015 | SkipStone Records) to materiał na wiolonczelę solo, który powstał na zlecanie Muzeum Żydowskiego w Nowym Jorku. Inspiracją była wystawa książek przygotowana na podstawie kolekcji biblioteki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Na wystawie możny było obejrzeć starożytne teksty napisane w języku arabskim, łacińskim i aramejskim. – Kiedy znalazłem się w otoczeniu tych wspaniałych książek i rękopisów, to czułem, jakbym z nimi rozmawiał – pisze Friedlander. W warstwie muzycznej amerykański kompozytor wzorował się suitami Bacha. W epoce Bacha popularne były raczej tańce francuskie (Allemande, Courante, Bouree i Gigue). Wiolonczelista zrezygnował z nich i wybrał jako inspiracje zupełnie inne formy taneczne (Tarantella, Fantasia, Pavan) i wokalne (Chant, Madrygał). Na „Illuminations” najbardziej urzekły mnie partie improwizowane – szybkie interludia przeplecione pizzicato, a także kontemplacyjny wymiar tych nagrań.

 

Strona artysty »Profil na Facebooku »Strona SkipStone Records »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.