Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dziewiętnasta

Ponad trzydzieści lat na scenie, mnóstwo płyt i odważnych posunięć. Co najważniejsze, Kalahari Surfers, bo o tym zespole w tej części, znany jest z fascynujących dźwięków.

Warrick Sony (właśc. Warrick Swinney) kompozytor, producent i muzyk. Urodził się w 1958 roku w mieście Port Elizabeth, ale wychował się w Durbanie, gdzie już jako nastolatek zakładał swoje pierwsze kapele, z którymi wykonywał covery Jima Hendrixa czy The Who. W tamtym okresie Sony był też pod silnym wpływem kultury indyjskiej (opanował technikę gry na sitarze) oraz twórczości Franka Zappy i Captain Beefhearta. W 1976 roku został powołany do Sił Obrony Republiki Południowej Afryki, uważał się za hinduskiego pacyfistę. W czasie swojej służby wojskowej pogrywał trochę na perkusji. Po wyjściu z wojska zmienił nazwisko z Swinney na Sony, aby utrudnić armii w ewentualnym dotarciu do jego osoby. Dlaczego Sony? Z bardzo prostego powodu, gdyż lubił produkty tej marki. Pod koniec lat 70., jego ojciec zaraził go muzyką punkową i puszczał mu wczesne albumy Sex Pistols i The Clash.

W 1982 roku narodził się projekt Kalahari Surfers, a Sony pozostaje do dziś jedynym stałym członkiem tej grupy. Warrick zawsze dobierał sobie różnych współpracowników. Bez wątpienia nagrania Kalahari Surfers można uznać jako pierwsze w RPA skomponowane przez białego artystę i wymierzone w politykę apartheidu. Na samym początku kompozycje KS powstawały raczej metodą chałupniczą. W 1983 roku nastąpił pewien przełom, kiedy to ukazała się płyta „Burning Tractors Keep Us Warm” nakładem niemieckiej oficyny Pure Freude Records (w katalogu tej firmy znajdziemy też krążki Can).

W latach 80. Sony zaczął także pracować jako niezależny inżynier dźwięku w południowoafrykańskim przemyśle filmowym, dzięki czemu pozyskał ogromne ilości sampli, które później systematycznie wplatał do swoich utworów. W 1984 roku pojawiło się pierwsze, pełnowymiarowe wydawnictwo KS – „Own Affairs” wydane przez brytyjski label Recommended – od tego mementu rozpoczęła się wieloletnia współpraca Warricka z szefem tej wytwórni, Chrisem Cutlerem. Ówcześnie materiał zebrał wiele entuzjastycznych recenzji. W kolejnych latach dosyć regularnie ukazywały się nowe produkcje spod znaku KS. Zespół odbył też wiele tras koncertowych po całej Europie. W 1989 roku Kalahari Surfers – jako pierwsza w historii formacja z RPA – wystąpili w Związku Radzieckim. W tym samym roku sporo kontrowersji wywołał nowy krążek KS, pt. „Bigger Than Jesus” uderzający w uczucia religijne wielu chrześcijan (głównie chodziło o kawałek „Gutted With The Glory”). Oczywiście władze RPA zakazały publikowania tego albumu, jak też poprzednich. Dopiero po zmianie tytuły „Bigger Than Jesus” na „Beachbomb”, płyta trafiła do dystrybucji.

W kolejnej dekadzie Warrick zajął się dziennikarstwem (m.in. CBS i ABC) oraz tworzeniem muzyki filmowej. W 1997 roku Sony opuścił Johannesburg, gdzie mieszkała od 1983 roku, i zamieszkał w Kapsztadzie. Nie od dziś wiadomo, że południowoafrykański twórca miał i nadal ma innowacyjne spojrzenie na muzykę, jest twórcą gatunku nazywanego Voktronicą (mieszanka folktroniki i różnych eksperymentalnych brzmień). Pod koniec lat 90. Sony nagrywał też pod pseudonimem Trans-Sky i supportował koncerty Massive Attack w RPA. Niegdyś współpracował również z członkami The Orb. Od wielu lat Warrick organizuje w Kapsztadzie warsztaty dźwiękowe, gdzie jednym z gości był Brian Eno. W 2007 roku był też koproducentem albumu „Triptic” polskiego zespołu Sweet Noise. Projektuje moduły perkusyjne dla różnych firm zajmujących się software’em.

Dyskografia Kalahari Surfers jest pokaźnych rozmiarów, cały czas ukazują się nowe płyty. W tym roku pojawiły się dwa wydawnictwa: „Un​-​Original Inhabitants” (marzec 2015) i EP-ka „Spinning Jenny” (maj 2015). Ten pierwszy materiał balansuje, jak to bywa u Worricka, na styku wielu gatunków – od rocka, industrialu, jazzu, awangardy po downtempo, folk, dub, etno, elektronikę i afrykański puls. Sony ma ogromny talent do pisania kapitalnych piosenek m.in. „Force Publique” czy „The Upper Level (Do You Really Care?)”. W tych bardziej rockowych fragmentach miałem skojarzenia z Davidem Bowie i nie tylko.

Z kolei EP-kę „Spinning Jenny” otwiera świetne tytułowe nagranie, gdzie z jednej strony wędrujemy do lat 70. i 80., a z drugiej – współczesne podejście artysty do produkcji wtłacza w nasze uszy kawał mięsistej, klimatycznej i mrocznej eksperymentalnej ballady. W „The Second Plane” można dostrzec lekkie naleciałości Blur. Rockowa zadziorność i połamany rytm „Amplexus” prowadzi nas do utworu „Sleeping Ariadne”. Kompozycje Kalahari Surfers aż proszą się o dobrego wydawcę, aby dokonał porządnej reedycji. Póki co albumy Warricka znajdziecie na jego profilu Bandcamp. Choć longplay „In The Heart of the Beast” z 1985 roku jest dostępny na winylu – tutaj.

 

Strona Facebook Kalahari Surfers »Profil na BandCamp »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.