Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.



Sonido Gallo Negro – Sendero Mistico

Tradycyjne meksykańskie brzmienia idealnie współgrają na wielu poziomach.

Może nie każdy wie, że Meksyk jest państwem zarówno tak samo fascynującym, jak i przerażającym. Wystarczy sobie przypomnieć ubiegłoroczne zajściach w mieście Iguala w stanie Guerrero. Wtedy to uprowadzono 43 studentów kolegium nauczycielskiego Ayotzinapa. Przyjechali do miasta, by manifestować przeciwko Marii Pinedzie, która kandydowała na stanowisko nowego burmistrza, tym samym miła zastąpić swojego męża, José Luisa Abarcę. Niespodziewanie na miejskim placu pojawiła się policja, gdzie otworzyła ogień i zaatakowała autobusy ze studentami. Zginęły dwie osoby, a kilkadziesiąt zostało aresztowanych i przewiezionych na komisariat. Do całej akcji włączyli się prawdopodobnie również członkowie gangu Guerreros Unidos, którzy mieli przejąć studentów od skorumpowanych funkcjonariuszy. Do dzisiaj nie udało się odnaleźć znacznej części zaginionych. Po jakimś czasie natrafiono na wysypisku śmieci w miejscowości Cocula na spalone ludzkie szczątki. Testy DNA wykazały, że zwłoki należały do jednego ze studentów. Meksyk to państwo bezprawia, którym rządzą narkotykowe kartele.

W przypadku nagrań meksykańskiego dziewięcioosobowego kolektywu Sonido Gallo Negro (w tłumaczeniu Black Rooster Sound) łatwo jest zapomnieć o tych tragicznych wydarzeniach. Formacja wydała swój pierwszy album w 2011 roku, pt. „Cumbia Salvaje”, dzięki któremu zyskali spore uznanie i zaczęli występować na największych światowych festiwalach, m.in. na Festiwalu Kustendorf w Serbii dowodzonym przez Emira Kusturicę. Tegoroczny longplay „Sendero Mistico” to druga płyta w ich dorobku. Instrumentalne kompozycje Sonido Gallo Negro to nieustający trans, egzotyczny taniec i podróż w głąb meksykańskiej kultury. Z jednej strony mamy amazońsko-peruwiańską cumbię, huayno, sonidero, boogaloo, chichę i latynoskie rytmy, a z drugiej – gitary elektryczne, organy Farfisa, Theremin, spaghetti western, psychodelię i surf. Całość brzmi imponująco i naturalnie, bez silenia się na jakąś określoną konwencję czy modłę.

Liczę, że kiedyś muzycy Sonido Gallo Negro dostaną propozycję napisania ścieżki dźwiękowej do jakiegoś porządnego westernu. Słuchając „Sendero Mistico” miałem przed oczami film „Za garść dynamitu” (1971) w reżyserii Sergio Leone. Chyba nie bez powodu, bowiem akcja filmu rozgrywa się na terytorium Meksyku. Utwór „Mistery Of Zangbetos”, zamykający krążek „Sendero Mistico”, powinien szczególnie zawstydzić Carlosa Santanę, bo właśnie brzmi niczym jak jego najlepsze nagrania z lat 70. (posłuchajcie m.in. gitarowego sola). Sonido Gallo Negro to egzotyczna mieszanka, frapująca odskocznia od syntetycznych brzmień i świetny kompan w te ciepłe dni.

23.05.2014 | Glitterbeat

 

Strona Facebook Sonido Gallo Negro »Strona Glitterbeat »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.